2 april 2011

poetry

Colett
Colett

zanim wypowiem

gdy zbieram wiersze tam gdzie cienie
postanowiły snuć się stale
budzą się nadal niepowszednie
wspomnienia wątłe jak kaganek

w miejscach o których nie pamiętać
wolno jedynie w pełnych zwątpień
szarych godzinach czas przyklęka
i w zapomnienie schodzi pośpiech

gdy wiersze nikną tam gdzie cienie
znalazły miejsce by nie wracać
zbliża się chwila pełna zwierzeń
kradnąc minuty ręką gracza

zapada w pierwszy wolny antrakt
choć mogła wzbudzić niespodziane
uczucia które prawem czarta
chcą sympatyczny pić atrament

zostawiam wiersze nim się zbudzisz
wszak swoją rolę odegrały
by jednym słowem świat przewrócić
choć tak przekorne snułam plany

Sara
3 april 2011 at 01:30

a jak wypowiem to sie zbudzisz

report

Colett
3 april 2011 at 10:10

całkiem możliwe :)

report

Darek i Mania
3 april 2011 at 01:46

przeczytałem nim zasnę :) i dobrze bo nie będą mnie męczyć koszmary -wydaje mi się dobry wiersz :)

report

Colett
3 april 2011 at 10:11

i mnie się wydaje-dobrze więc że mamy podobne zdanie Darku :)

report

gabrysia cabaj
3 april 2011 at 09:27

już wczoraj zatrzymał mnie - chyba lubię taki typ

report

Colett
3 april 2011 at 10:11

grunt to mieć pewność :) pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register