Mirce
idzie twoim krokiem
patrzy twoim wzrokiem
nie wybiega naprzód
nie zostaje w tyle
rośnie w twojej skórze
rano wieczór we dnie w nocy
twój wierny anioł
doczesny sobowtór
konieczny nowotwór
niepowtarzalna kopia
śmierć
Mirce
idzie twoim krokiem
patrzy twoim wzrokiem
nie wybiega naprzód
nie zostaje w tyle
rośnie w twojej skórze
rano wieczór we dnie w nocy
twój wierny anioł
doczesny sobowtór
konieczny nowotwór
niepowtarzalna kopia
śmierć
To nie kopia. To absolutne przeciwieństwo
report
Pani Wando, nie wiem czy my sie tu nie zgadzamy. Nie chodzi chyba o prosta dychotomie zycie versus smierc. Wedlug kabalistow, w kazda rzecz jest wpisane jej rownolegle przeciwienstwo, no a smierc jest niepowtarzalna w tym sensie, ze nie da sie umrzec dwa razy
report
W sensie równoległego przeciwieństwa - tak. Ale również tak samo równolegle człowiek kopiuje się za życia w pamięci ludzkiej. Ta kopia blednie i też znika.
report
wszystko jest lustrem stron. wiersz-żyleta
report
równodoczesność - mocno eschatologicznie. doczesnośc , czasowy depozyt. Bardzo. Pozdrawiam
report
skurczybyku
report
muszę wlepić chyba wiersz z pierwszej ksiazki.
report
czasem trzeba zaplacic za inspiracje przezwiskiem, odebralem je w sposob sympatyczny; czy twoje ksiazki sa jeszcze do nabycia czy naklady wyczerpane? pytam na serio
report
albo nawet dwa
report
Jeszcze mam kilka Człąp story, wkrotce będzie nowa ksiazka, dam znać:) to był komplement natirelmą:) kurcze, wlepilam jednego śmiertelnika, drugi po północy, ja się zaszczelę, o mało nie przekroczyłam limitu, ale to wszystko przez Ciebie i Panią wandę i jej czytanie "Wtedy". Jeszcze słucham i dobrze, ze nikt nie widzi jak wyglądam, sluchając.
report
oj! Wandę
report