11 march 2011

poetry

Florian Konrad
Florian Konrad

Msza za duszę kozła

Pani Purtefictia, lub Druga Xsięga Bałwochwalcza

ściemnia się
noc- kieliszek z aksamitną nalewką
energia sprawiająca, że kwiaty i ślady więdną
idziesz za mną, przyspieszam, na szyi fioletowe znamię

nazywam cię po imieniu (wiara- nadzieja- przepaść)
pod obłym futerkiem kiełkują wulgarne kazania
nic się nie zmieniłaś. ten sam smak

w tobie nawet kreda pęka, każda wilgoć
rośnie pod innym rodzajem skóry   
(wszystkie czarne z błyszczącym miąższem)

naucz mnie stygmatygrafii, tatuowania
zdartym gwoździem i drzazgą
wchodzę głębiej, zgadzasz się?
sapię, mimowolnie ocieram o brzegi
(siekierą przez monotonię aż do kręgosłupa)
 
klęczę na darmo

gabrysia cabaj
11 march 2011 at 12:11

do kogo tak sugestywnie? bo do mnie nie!

report

JoT Eff
11 march 2011 at 12:13

nie wiem o czym, ale pojedyncze frazy fajnie grają.

report

...
11 march 2011 at 12:32

dobre,powtarzam się,ale mi się podoba...nie wiem dokładnie co autor miał na myśli,bo tylko on wie,ja się chyba domyślam,ale myśli miewam różne,pogmatwane,więc mogę się mylić...mi to wygląda na erotyk wulgarny..chociaż trochę zmyla tytuł...

report

ta mała
3 march 2016 at 18:00

To jest świetny wiersz!!! Żaden erotyk. Ciemno w duszy peela. Noc- kieliszek z aksamitną nalewką - doskonałe. Spójny, wspaniale z wersu w wers przechodzi. Zrozumiały, bez zadnego problemu. Ta ciemność, zgnilizna, życie bez nadziei na zmianę, monotonne. I rozpacz, bo mimo wiary i nadziei wciąż przepaść i to cierpienie, klęczenie wciąz na darmo. Mam ochotę napisać parafrazę tego wiersza. pozdrawiam

report

Florian Konrad
3 march 2016 at 18:28

Dziękuję. Proszę śmiało pisać. Pozdrawiam również :)))

report

mua
3 march 2016 at 19:31

mua to nieśmiało ;)) - Dyzio marzyciel .. chwalipięta ;))

report

ta mała
3 march 2016 at 20:06

napiszę, słowo harcerza;)))) wkleję tutaj, pod Pana wierszem. naprawdę ten wiersz bardzo mi się podoba. No, zmykam stąd.

report

Florian Konrad
3 march 2016 at 22:13

zaczekam :) oj tam- zaraz ,,pana" :)

report

ta mała
5 march 2016 at 11:28

niech jaśniej dzień - jezioro przejrzystym zwierciadłem, śniadanie budzące uśmiech, spojrzenia pobladłe przyjdź - jeszcze przecież czekam, choć wszystko znów czarne wymyślam ci tysiąc imion (wiara - nadzieja- miłość), uczono mnie od dzieciństwa - te trzy podobno siłą zaczynam wątpić - powstrzymasz? czy kiedyś kwiaty przyniesiesz? nauczysz wiosny, lata proszę - odwiń bandaże, posmaruj cudownym lekarstwem, daj jakąś inną skórę, już za długo marznę lód - rozbijaj uparcie - na drobiny, na miazgę

report

Florian Konrad
5 march 2016 at 12:27

ciekawe i fajne :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register