|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (511) Prose (226) Diary (9) Photography (279) Graphics (73) Books (14)
About me Friends (1) | |
Pani Purtefictia, lub Druga Xsięga Bałwochwalcza
ściemnia się
noc- kieliszek z aksamitną nalewką
energia sprawiająca, że kwiaty i ślady więdną
idziesz za mną, przyspieszam, na szyi fioletowe znamię
nazywam cię po imieniu (wiara- nadzieja- przepaść)
pod obłym futerkiem kiełkują wulgarne kazania
nic się nie zmieniłaś. ten sam smak
w tobie nawet kreda pęka, każda wilgoć
rośnie pod innym rodzajem skóry
(wszystkie czarne z błyszczącym miąższem)
naucz mnie stygmatygrafii, tatuowania
zdartym gwoździem i drzazgą
wchodzę głębiej, zgadzasz się?
sapię, mimowolnie ocieram o brzegi
(siekierą przez monotonię aż do kręgosłupa)
klęczę na darmo
do kogo tak sugestywnie? bo do mnie nie!
report
nie wiem o czym, ale pojedyncze frazy fajnie grają.
report
dobre,powtarzam się,ale mi się podoba...nie wiem dokładnie co autor miał na myśli,bo tylko on wie,ja się chyba domyślam,ale myśli miewam różne,pogmatwane,więc mogę się mylić...mi to wygląda na erotyk wulgarny..chociaż trochę zmyla tytuł...
report
To jest świetny wiersz!!! Żaden erotyk. Ciemno w duszy peela. Noc- kieliszek z aksamitną nalewką - doskonałe. Spójny, wspaniale z wersu w wers przechodzi. Zrozumiały, bez zadnego problemu. Ta ciemność, zgnilizna, życie bez nadziei na zmianę, monotonne. I rozpacz, bo mimo wiary i nadziei wciąż przepaść i to cierpienie, klęczenie wciąz na darmo. Mam ochotę napisać parafrazę tego wiersza. pozdrawiam
report
Dziękuję. Proszę śmiało pisać. Pozdrawiam również :)))
report
mua to nieśmiało ;)) - Dyzio marzyciel .. chwalipięta ;))
report
napiszę, słowo harcerza;)))) wkleję tutaj, pod Pana wierszem. naprawdę ten wiersz bardzo mi się podoba. No, zmykam stąd.
report
zaczekam :) oj tam- zaraz ,,pana" :)
report
niech jaśniej dzień - jezioro przejrzystym zwierciadłem, śniadanie budzące uśmiech, spojrzenia pobladłe przyjdź - jeszcze przecież czekam, choć wszystko znów czarne wymyślam ci tysiąc imion (wiara - nadzieja- miłość), uczono mnie od dzieciństwa - te trzy podobno siłą zaczynam wątpić - powstrzymasz? czy kiedyś kwiaty przyniesiesz? nauczysz wiosny, lata proszę - odwiń bandaże, posmaruj cudownym lekarstwem, daj jakąś inną skórę, już za długo marznę lód - rozbijaj uparcie - na drobiny, na miazgę
report
ciekawe i fajne :)
report