31 january 2012

poetry

Florian Konrad
Florian Konrad

Czarnowierca

wojna o jabłko albo wiersz desperacki 
 
,,we mnie wszystko mówi dobranoc” M. Kozioł
 
to jest jak sen kurwy
 
jasna kobieta, z której wyrasta drzewo
korzenie w litej skale. bezbronna i pozbawiona wstydu
strach na niedojrzałych chłopców 
 
wiem, że nigdy nie dosięgnę 
najwyższej gałęzi, jest ze szczerego brudu
 
niczym krematorystyka, zakazane słowo, kłujące
 w gardle już na drugiej randce, gdy ośmielam się
wejść głębiej, policzyć paznokciami słoje
 
jestem czarnym dzieckiem
w którym lęgną się przekleństwa
bliźniakiem syjamskim przyrośniętym do kory
(homo denaturatus, prymitywna forma lazuru)
 
zostawiam w niej świeże ciepło
 (ślad po wilgoci obcego o dwóch językach)
i bliznę układającą się w napis
„pierwszej bez ciasnego piętna  - wdzięczni naśladowcy’’
 
oboje się wstydzimy tego, co lepkie
 
to jest jak sen dziewicy

Florian Konrad
31 january 2012 at 17:02

Mój stary tekst. Wersja druga, poprawiona.

report

Pan Bin Szu
31 january 2012 at 18:42

wydaje mi sie ze stare teksty najlepiej zostawiac, a pisac nowe, najczesciej lepsze. nie wiem jak brzmiala pierwsza wersja, ale ta jest belkotliwa.

report

Florian Konrad
31 january 2012 at 18:46

a ja twierdzę, że wszystko da się poprawić.że wszystko warto poprawić.pisanie kolejnych, potem pisanie kolejnych, potem ..pisanie kolejnych bez powrotu i poprawek to ...nie da mnie. warto dopracowywać, co się już napisało.

report

Pan Bin Szu
31 january 2012 at 18:56

a no tu sie zgadzam, nad wierszem trzeba siedziec do upadlego. tylko myslalem ze ten tekst to jakis staroc sprzed roku na przyklad, ktory po czasie jest dopracowywany.

report

Florian Konrad
31 january 2012 at 19:02

sprzed 1,5 roku. ale czy to coś zmienia, czy fakt dopisania /wycięcia paru wersów cokolwiek zmienia, przesądza o tym tekście, o jego jakości? nie. istnieje tekst, jest dobry, lub zły nic więcej. to, czy pisałem go 30 sekund, czy 30 lat- nie ma naprawdę nic do rzeczy.

report

Szel
31 january 2012 at 19:20

o czym to jest Florciu, o rozmnazaniu bezplciowym kamieni? _witaj zgubo:)

report

Florian Konrad
31 january 2012 at 19:22

hahahahah- nie , Szeluś :)

report

Szel
31 january 2012 at 19:28

to nic ze nie trafilam za pierwszym razem, bede celowala dalej bo jednak ten wiersz jest jakis taki samorodny, czyli moze to sen hermafrodyty? :)

report

Florian Konrad
31 january 2012 at 19:33

nie wiem :)

report

Szel
31 january 2012 at 19:34

jak ty nie wiesz , to kto ma wiedziec? moze jakas podpowiedz! nie odejde stad dopoki go nie rozkminie:P

report

takeiteasyman
31 january 2012 at 19:36

a ja wiem o czym to jest

report

Szel
31 january 2012 at 19:37

ja wiesz to wal!! tylko cicho zeby Florek nie uslyszal:)

report

takeiteasyman
31 january 2012 at 19:55

nikomu nie powiem :)

report

Szel
31 january 2012 at 19:59

bo wiesz tyle co i ja, lepki jak sen dziewicy:P

report

Florian Konrad
31 january 2012 at 19:55

wiersz opowiada historię małego pieska o imieniu Borys, który zgubił się na Kamczatce, lecz uratował go mój pradziadek Ewaryst, gdy przyjechał Wołgą nałapać jesiotrów do kominka na opał

report

Szel
31 january 2012 at 20:05

uha, uhaha dawaj sagan zaraz uwarzymy na kamczatce jeden z jezykow czukcza:)

report

oczy jak pustynia
5 february 2012 at 16:02

gałąź, ze szczerego brudu - super:-)

report

JaGa
5 february 2012 at 23:13

Taki facet, jak zgaga - przykra i leczenia wymaga.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register