wczoraj cały dzień gotowałam świąteczny bigos
na gorąco powkładałam w słoiki zaciągnęły się
później do siebie do swojej łódeczki, swojego tele-
wizorka obejrzałam program o Teofilu Ociepce
artysta był czarno-biały a raczej szary
jego prymitywne obrazy tętniące kolorami przesiąknięte
filozoficzną myślą fantastyczną treścią osnute wątkiem
legend a ja cóż? ano wyłączyłam i leżę z zamkniętymi
oczami leżę i zaczynam umierać
w pół do pierwszej w nocy umieram dalej nastaje lęk
kołatanie serca ból wędrujący tętnicami piętnaście po
drugiej żarty się skończyły więc żal że tyle można było
zrobić czego nie zrobiłam zobaczyć czego nie widziałam
noc trwa
w myślach wołam Anioła Bożego Stróża po trzykroć
po wielekroć ty zawsze przy mnie stój prawie mijam
granicę niczego od zawrotu głowy już czwarta sen nie
przychodzi rano wieczór we dnie w nocy z krwi to już
chyba tylko ciepłe kluchy po zwodzonych mostach
bądź mi Aniele ku pomocy bywaj!
ja się boję nie chcę dłużej umierać więc wstałam
założyłam laczki czerwoną podomkę
i do jadalni w kredensie poszukać kropel
nasercowych
kot w zlewozmywaku pogłaskałam go w razie czego niech
pamięta jaka byłam miła i dobra wypiłam lekarstwo zmieszane
z wodą aż do głowy uderzyło
rano nie rano o dziewiątej zrobiłam stopy żeby zadbać o
pośmiertny wizerunek zmiana pościeli wypucowane
meble umyte podłogi i kwiaty doniczkowe
.
zmartwiłaś mnie Gabi, ale nie mogę w całej powadze sytuacji nie napisać świetne! i dziękuję :) ogromna przyjemność z czytania, ale zmartwienie zostaje? :*
report
Marzenko:)
report
doskonały tekst i ten tytuł! Super! Pozdrawiam
report
dziękuję, Aniu O:)
report
Ech Gabrysiu...ale tekst. znam takieuczucie umierania. Natrętnych myśli szpalery, troskę o posprzątanie...no sam nie wiem co powiedzieć..pozdrawiam:)
report
też nie wiedziałam, Wieśku, co napisać Marzence i Ani, więc tylko rada jestem, że jesteś:)
report
Zestawianie bezsenności i i nocnej hipertrofii uczuć... w sposób bardzo wnikliwy! Świetny wiersz!!! Jak go przeczytałem, nie wiem dlaczego od razu przypomniał mi się cytat Franka Nastulczyka "Jednym okiem żyje drugim umieram" coś w tym jest... Krótko mówiąc, właśnie dla takich wierszy warto kontelmlować owe umieranie :) pozdrawiam !
report
dziękuję Albercie - po takim komentarzu z jeszcze większą werwą można zabrać się za przygotowywania do świąt:))
report
tak tak nie ma czasu umierać gdy wokól tyle roboty to tylko chwila wytchnienia
report
Renato...jeszcze trochę tu pobyć, poświętować, popisać...
report
jeszcze troche butów znosić
report
wypisać długopisów
report
ja nosze wszędzie długopisy swoje gubię cudze podkradam niechcacy
report
Nie umieraj jeszcze. Ja pierwsza.
report
tak nie wolno pisać, Wando
report
Najważniejsze są porządki, w końcu trzeba się przygotować na śmierć a nóż zastanie bałagan i się wystraszy i pójdzie sobie:)) Dobrego:)))
report
a kto ją tam wie, Dal - ona nie ma uczuć i zmysłu estetycznego
report