19 november 2011

poetry

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Firanki

Nigdy nie chciałam być taka
jak ty, mamo.
Moje córki mówią to samo.
Czy zdążą być podobne patrząc kiedyś
w lustro o siwych włosach?

To pewne, że jestem w tym oto miejscu
bardziej śmiertelna niż jeszcze wczoraj.
Myjąc okna, bo trzeba, nim zima zaskoczy,
upinam firanki nauczona przez matkę:
siedemnaście żabek, dwa brzegi i w połowie.

Nogi mi drżą, gdy wspinam się na krzesło.
Lęk, że upadnę, to nowe z doświadczeń,
więc dlaczego myślę o twoich smukłych palcach,
kiedy zmęczona kładę się, a ty chwilę - obłok

i mogłabym upinać tak od ramion i dalej -
do środka, wbrew grawitacji.

.

Wieśniak M
19 november 2011 at 07:09

młodzi zawsze chcą podążać własną drogą, a wzorce rodziców i tak ciągną się potem za nami. Bo są ... bezpieczne?,oswojone?...Pięknie napisane Gabrysiu:)))

report

gabrysia cabaj
19 november 2011 at 07:12

dziękuję, Wiesiu - myślałam, że tu, na trumlu, już nie ma ludzi, tylko zostali poeci:(

report

Wieśniak M
19 november 2011 at 07:15

Kiedy wszyscy mówią naraz trudno czasem zrozumeć poszczególnych mówców;)))

report

gabrysia cabaj
19 november 2011 at 07:21

to tak, jakby mówili, każdy do siebie.

report

sam53
19 november 2011 at 08:52

nie chciałem być taki jak ojciec...a dziś siostra mówi że jestem do niego bardzo podobny...myślę że mamy to coś w genach..natura ma swoje wybryki, trudne dla naukowców, a nie tam dla nas laików...pozdr:)

report

gabrysia cabaj
20 november 2011 at 07:13

a może, samie53, płeć nas determinuje...hmm...tak trochę:)

report

Istar
19 november 2011 at 09:15

moje trzy mówią jak ty ale z drobnymi poprawkami ;) piękny wiersz Gabrysiu :*

report

gabrysia cabaj
20 november 2011 at 07:13

dzięki, Marzenko - to ci dopiero babiniec:)

report

Ame
19 november 2011 at 12:11

wbrew grawitacji... każde słowo smakuję u Ciebie. ten wiesz płynie i jest... moje dwie córki nie mają firanek, a ja upinam zasłony... ;-))) urokliwej soboty...;-)))

report

gabrysia cabaj
20 november 2011 at 07:15

ech...Ame - sobota urokliwa była, a Tobie pogodnej niedzieli:)

report

An - Anna Awsiukiewicz
19 november 2011 at 12:15

Puenta mówi bardzo dużo:)

report

gabrysia cabaj
20 november 2011 at 07:15

puenta bajdurzy, Aniu:))

report

ezo**
19 november 2011 at 12:28

identyfikuję się z peelką :)

report

gabrysia cabaj
20 november 2011 at 07:16

ezo - a peelka prozaiczna:))

report

Darek i Mania
19 november 2011 at 12:34

bardzo dobry wiersz ( jak czytałem go po przebudzeniu i pominąłem mamę " kiedy zmęczona kładę się, a ty za chwilę - obok i mogłabym upinać tak od ramion i dalej - do środka, wbrew grawitacji. " nie chciało mi się wstawać hi hi - to było dopiero czytanie ze zrozumieniem ;)) .

report

gabrysia cabaj
20 november 2011 at 07:17

widzisz, Darku, co to znaczy siła wyobraźni:)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register