Śpią za ścianami; dochodzi druga,
a moi drodzy, dawno umarli - podchodzą do brzegu:
Janek w czepku utopiony; stawiał szałasy
pod dębem, kiedy padało mieliśmy dach nad głowami,
Ewka z jaskółczym sercem - głodnym i ścigłym,
wuj Bernard grający nam na bandonii.
Mój ojciec jeszcze nie przyszedł - we śnie za młody.
.
siła i prostota w tym wierszu. Piękno i spokój....
report
dziękuję, Wieśniak... chyba jakoś chcę uporządkować przeszłe sprawy...
report
Określenie - świetnie - nie pasuje do nastroju ale cóż innego można wymyślić... Wbijam się w swoje sny o tych którzy odeszli...
report
no i tu podziękuję, Leszku, hurtem - za ładne słowa zachęty pod moimi tekstami:)
report
umiesz zapisać wspomnienia
report
wyraz kiedy - zastąpiłbym gdy, ale masz talent
report
Darek, Leszek - ano tak se piszę:))
report
"Moi bliscy śpią za ścianami"--> a gdybyś zrezygnowała z " moi bliscy" ? spróbuj :) hey
report
nie spróbuję:)) wiese!
report
fiat voluntas tua :)
report
obraziłeś mnie?:))))
report
no przecież nie fiut a fiat ?
report
aleś poleciał mi łaciną:)))))
report
dziękuję wiesemu za sugestię.
report
Moi też czasem się śnią...
report
bardziej to przywoływanie duchów - wiesz, Efka, jak się tak myśli, to niknie granica jawy i snu...
report