19 october 2011
Wspomnienie (1)
Na De Vere Gardens nocą widno i głośno.
Ktoś krzyczał po drugiej
stronie ulicy. Ktoś wył tak przeraźliwie,
że nie mieściło się to za tamtymi oknami.
Przykleiłam czoło do szyby. Padał deszcz.
Leciał samolot.
Tuż za pasem startowym leżał
mój ojciec - wypatroszony jak złowiona orka.
Między strugami coś chodziło -
rozrywało czarne worki.
Za ścianami spały kruche, lukrowane dzieci.
.
spisane 17 września 2010 roku.
19 march 2026
wiesiek
18 march 2026
wiesiek
17 march 2026
wiesiek
16 march 2026
Jaga
16 march 2026
wiesiek
16 march 2026
Jaga
15 march 2026
wiesiek
15 march 2026
absynt
14 march 2026
wiesiek
14 march 2026
Jaga