przejść przez pokoje korytarzem do kuchni
ten sam rytuał parzenie kawy co wybrać
wodę ze studni czy wlać tę kupioną w butelce
i jak się ubrać po wyjściu spod prysznica
jeszcze raz wrócić chłodnymi śladami szukać
gorącego echa głęboko głęboko westchnąć
wczoraj było jutro więc przyszłość się cofa
gdy z nowiu wychodzisz mój nieobecny sensie
potykasz się o ledwo co załamany cień
uśmiechu na nieśmiałe wyciągnięcie ręki
przecież każda z nas czesze włosy piasek
przesypuje cierpliwie przez dni rzeszoto
w brzuchu nosi ostre i szklące się zalążki
tęczy
.
Ja bym wolał ze studni... Jak zwykle - na duży plus...
report
w studni twarda woda, Leszku - chyba jeszcze pamięta Kajzera Wilusia...
report
"w brzuchu nosi ostre i szklące się zalążki tęczy" - dawno nie czytałem tak poetyckiego zwrotu:)
report
pięknie dziękuję za pochwałę frazy:)
report
bardzo cieszy piszącą taki komentarz - dziękuję.
report
czytalam wczorj Barnabo, ale wrocilam do niego bo ladny a nie zostawilam zadnego sladu!:)))
report
z wierszy mogłabym stworzyć moje drogowskazy, za i przed czasem, to byłby jeden z nich, na drodze jakieś 10 lat temu
report
ajtam, szel, przecież ja go dzisiaj napisałam i wkleiłam:)) nocą kawałek prozy dałam, ale niezbyt
report
moze to i bylo dzisiaj,,,juz mi sie myla wiersze...ale go czytalam, do prozy rzadko zagladam bo na to trzeba wiecej czasu:) wiec w co sie dzis ubralas?:)
report
spódniczka i bluzka na ramiączkach, bo ciepło jest:)
report
jeden dylemat rozwiazala za ciebie pogoda...a teraz pora na druga kawe:)))
report
i zupę rybną muszę dokończyć, szelmo:)
report
ładnie zakończony. zastopowany :)
report
zgrabniutki milutki z elementami tęczy:))))
report
Popsuty, Wieśniak - (swoją drogą, fajny zestaw!:) - przez takie rzeszoto przelatuje mieltuch, i tylko te grubsze ziarenka zostają, jak dni, które coś znaczą w naszej pamięci.
report
dylematy bardzo w cenie i pełne liryki.
report
takie, Jerzy, babskie gadanie...
report
dzięki, Izabelo:)
report