Darek i Mania
ALL WORKS Poetry (72) Prose (2) Diary (47) Graphics (1) Postcards (2)
About me Friends (134)

Zmiana sposobu prezentacji

22 december 2011

prose

Darek i Mania
Darek i Mania

Nasze tęsknoty

Wszystko to żyje i czeka za tobą, mała olszynka przez którą często wracałaś ze szkoły - wydoroślała. Zupełnie jak Ty Wiolu. Po latach masz pretensję, że nie ciągnąłem za warkocze.  Jak mógłbym ciągnąć - miałaś takie piękne i długie, a Joaśka O. z twojej klasy miała tylko kitkę.
 
 Bo w jedną stronę ty
 a w drugą stronę ja
 nieśmiało patrzyłem  
 jak grałyście z Joaśką na flecie 
 Paweł na akordeonie
 a jego ojciec dyrektor (Bemol) na skrzypcach
 i nawet Suliko 
słyszałem szukając z Anką szyszek 
na lekcje przyrody dla Zalewskiej
z panią Wandą od plastyki i polskiego
często rozmawiamy 
do dzisiaj nie wie    
  
 że pisałem wiersze z niepowiedzianych zdań

  Niewiem, wtedy miałem różne mniemania o tym kim będę -może  chciałem być księdzem ? Nad stawem nadbrzeże opustoszało, pewnie dlatego, że mniej odwiedzają je dzikie kaczki i łabędzie a żurawie odleciały. Ryb też już na siatkę nikt nie łapie ani na oczko. Woda z nowoczesności i ekologi pociemniała a mostek dalej jest ten sam i nawet podtrzymuje tradycję schadzek zakochanych par. Zdaje się, że twoja siostra i mój brat przyglądali się właśnie tam sobie i tak już im zostało- ze trzydzieści lat będzie. Teraz od dworu  do krzyżówek jest szosa, to nie to co kiedyś jak z miasta wracaliśmy wyciągając się (...)

--- full text ---

5 february 2011

prose

Darek i Mania
Darek i Mania

Wiosna

Goniłem żurawie wzrokiem i słyszałem jak na mnie krzyczały. Niedaleko chór wróbli okropnie rzępolił, przytupując na garbatej topoli wypatrywał skowronka na niebie. Nad głową, pochylone szeregiem witały mnie płaczliwe wierzby. Inne, te z rękoma ku górze zapewne się śmiały. Rzeka wezbrała swe uczucia we łzach na łąkę i wylała tworząc płytkie jezioro w którym kąpały się dzikie kaczki. Słońce gorącymi pocałunkami rozbierało mnie z ciężkich ubrań, zostawiając na ciele zapach wiosny. W jego złotym blasku ledwo widoczny jastrząb spadał na rozproszone gołębie, które na niebieskim niebie dokoła krążyły.
A poniżej żurawie mówiły "wiosna, wiosną wita " 

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register