Najlepsze dobro

ciągle się nad tym zastanawiam
nie mogę spać po nocach
myślę o tym bez przerwy
wcześniej nic takiego mnie nie spotkało
dlaczego dałam się namówić na ten wyjazd
dlaczego wracałam tym pociągiem
dlaczego poprosiłam żebyś mi torbę pomógł na półkę
teraz jestem pogrążona bez reszty
oszalałam jak wariatka na twoim punkcie
nikt mnie przedtem tak nie całował nie pieścił
nawet nie wiedziałam co to orgazm
przecież ty masz rodzinę
tak mi szkoda twoich dzieci
sama jestem przecież matką i żoną
iluż ja ludzi krzywdzę o Boże
przed tobą miałam w sobie tylko jednego faceta
wiem jestem dla ciebie wyłącznie gazetą
przeczytasz odłożysz pod ławę wyrzucisz do zsypu
weźmiesz następną
a ja dostanę świra już teraz jestem nienormalna
gdybyś to wiedział to byś to wiedział
czy kochać to przestępstwo
przecież m i ł o ś ć  t o   n a j l e p s z e   d o b r o
koleżanki to ciągle mają chłopów na boku i jakoś sobie z tym radzą
niestety nie potrafię tak nigdy nie potrafiłam
nawet dziś kiedy wciągnąłeś mnie
w najdoskonalsze
zło

Withkacy
22 may 2011 at 09:14

Bardzo mi się podoba

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
22 may 2011 at 09:58

zajrzałam z ciekawości, po przeczytaniu innego utworu; jesteś uniwersalny. odnajdujesz się w tak różnej stylistyce. ciekawy flesz, ale chyba bardziej na pocztówkę poetycką, może dziennik dziennika? :)

report

Wieśniak M
22 may 2011 at 11:36

bardzo.....................kobiece :)

report

Ame
22 may 2011 at 11:43

zawsze wybór jest dobry, albo zły... najdoskonalsze zło, pozwolisz... zabieram ze sobą...;-)))

report

Michał
22 may 2011 at 12:51

mnie się widzi Twój dystans i że tyle potrafisz zauważyć)

report

Jarosław Jabrzemski
22 may 2011 at 12:57

Niebagatelny wkład w trudną sztukę epistolografii.

report

Bogna Kurpiel
22 may 2011 at 13:24

Hmm, rozważania na poziomie peelki - pensjonariuszki czy też przysłowiowej (bez obrazy) 100 "blondynki". No cóż, takie też bywają.:) Forma raczej prozy poetyckiej i jako groteska do zaakceptowania z uśmiechem. Pozdrawiam.

report

Miladora
22 may 2011 at 13:53

Przepraszam, Voyteq, jestem nowa i nie chcę tak podpaść z miejsca za czepialstwo, ale moim zdaniem zbyt dopowiedziane, przegadane nawet. Rozumiem, że taka forma ma obrazować niejako monolog bohaterki w stanie pewnego wzburzenia, ale nie za bardzo to do mnie przemawia. :( Dość banalne rozważania jak dla mnie.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register