Jack Kerouac czyta "The Naked Lunch" Williama S. Burroughsa

na wszystkich poboczach drogi
jest generalnie tak samo
tylko grabarze mogą być różni
ale oni zawsze są tacy sami

przecież trakt jest tylko jeden
żadnej róży wiatrów żadnych rozdroży
nawet bezdroża są  kłamstwem
takim samym jak wyższość świąt Wielkanocy nad Bożym Narodzeniem
(może odwrotnie ale to jeden sztos)

tu i tam
śpiewa ten sam kanarek
Shiva tańczy tę samą tarantelę
a rajski owoc  jest tak samo pogryziony

niechybnie czeka nas sen
ukrzyżowany  przez te same słońca –
niewczesne węzły które pochłonęły już
nasze nadopiekuńcze
kroki

oczy jak pustynia
23 april 2011 at 00:30

"Ikarowe loty" wywołały u mnie taaaaaaaki uśmiech. ten też podoba się ale odbieram go zupełnie inaczej... jasne, że zawsze jest co poprawić:-)

report

Szel
23 april 2011 at 00:49

ale masz zawile mysli_____ niechybnie czeka nas sen ukrzyżowany przez te same słońca – niewczesne węzły które pochłonęły już nasze nadopiekuńcze kroki" i co dalej

report

Dalej to... Dalej to nawet się nie urżnę, choć od godziny mam już imieniny i czekają mnie jeszcze 23 godziny imieninowe... Życie to nie linijka kreślarza, to dwa metry drutu w kieszeni... A co dopiero myśli...

report

Szel
23 april 2011 at 01:12

o Wojtku!! ale dalam dzis plame..przecierz to i Jerzego! co sobie bys zyczyl ode mnie na imieniny?

report

Jarosław Trześniewski
23 april 2011 at 08:00

Wojtku najlepsze zyczenia imieninowe!

report

stateless
23 april 2011 at 08:55

i ode mnie przyjmij również:):)

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
23 april 2011 at 14:41

Wiersz genialny od początku do końca, te /nadopiekuńcze kroki/, takie do Ciebie niepodobne. Chyba jednak woda kruszy skały....:(

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
23 april 2011 at 14:42

Imieninowe uśmiechy i małe, wielkie motywacje oraz małe i wielkie przestrzenie zwłaszcza te otwarte gnozy pełne!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register