pamiętam jak
babcia kroiła pokrzywy dla kurcząt
mieszała je z jajkiem
dogrzewała małe butelką z gorącą wodą
powiedziała tylko słowo
wszystkie wychylały głowę ze skrzynki
dzisiaj
z zawiniętą w chusteczkę dłonią
pod pierzyną która pamięta pracę u Niemca
zapadnięte policzki
pałąk na plecach
zacerowane pończochy ściegiem krzyżykowym
na ramionach niedbale
siadają muchy
Smutne:) jej z jakiem* literóweczki się wkradły:)Moja babcia też tak robiła:) Poruszyłaś moje wspomnienia:) masz odpowiedz na priw:)
report
Dziękuję An, nie zauważyłam.
report
to taki czas złożony z dwóch żyć w jednym życiu , przemijanie zawsze jest pocerowane....
report
ostatnio prym wiodą wiersze o babciach. takie zawsze mnie zatrzymują, ze względu na empatię i osobiste sentymenty.
report
właśnie kasiu, ciekawe zjawisko, też mam taki na trumlu, chociaż emocjonalnie bardziej związana byłam z dziadkiem..
report
Babacia była i jest najważniejszym człowiekiem w moim życiu i to kolejny wiersz, o niej i dla niej!
report
:) nie ma to jak babcia! babcie górą :))))
report
kiedy Bóg zorientował się, że nie może być wszędzie, wtedy stworzył nam Babcie :)
report
mam taką miniaturkę na magnesiku, na lodówce ;)))
report
PIĘKNE, muszę to przekazać babci!
report
Bardzo na tak - babcie są kochane i zawsze kojarzą mi się z ciepłem... Puenta dramatycznie smutna i jest to chyba apel do tych, którzy tego ciepła nie czują a tym samym sami muszą być zimni
report
sympatycznie
report
dziękuję za Waszą obecność!
report
Oby wszyscy tak mogli wspominać babcie i dzieciństwo.
report
bardzo na tak, bardzo kojarzy mi się z moim dzieciństwem i dziadkiem, który co roku kroił pokrzywy, a ja zachodziłem w głowę jak to możliwe, że go nie parzyły i do dziś tego nie wiem. Ech wróciły wspomnienia...
report
Ja też nie wiem jak, to się dzieje, że pokrzywy parzą lub nie:)
report