25 november 2018

Katyń

Wpatruję się w zmierzch; w ciemności strzęp
czarnej folii poruszany wiatrem – wygląda
niczym wrona wyszarpująca coś z ziemi.
Otwarte granice boją się zamknięcia.
 
*
Przeczucie to nie wszystko, jeszcze tliła się
myśl, próbowała wyciągnąć mnie z tego miejsca.
Słyszałem każdy strzał. Wyszedłem z więziennej
karetki ostatni, przemknął rów,  nad którym przez chwilę
stali. Sznur przerzucony przez szyję wiąże mi
z tyłu ręce, jakby wszystko robiło się samo.
 
*
Wymieszane: przeczucie i nadzieja. Wyprowadzali
nas pojedynczo. Drobiazgowa rewizja; ściągnęli
pas i pytali o obrączkę. Z rękoma wykręconymi do tyłu
przeszedłem dwa pomieszczenia, i w trzecim ta nieubłagana
świadomość,  gdy zobaczyłem ściany, wypływającą
z półmroku krew.
 
 
 
 
 
 
 
Łódź, 06.03.2016
 


number of comments: 4 | rating: 4 |  more 

bosonoga,  

Przejmujący tekst. Nie rozumiem braku zainteresowania :( Pozdrawiam Autorkę

report |

Bogumiła Jęcek,  

Dziękuję za taki podnoszący na duchu komentarz :) i pozdrawiam.

report |

laura bran,  

Taką mam refleksję, że nawet nie można mówić o tym, że tak łatwo się zapomina, ale raczej o tym, że naszej dość zawiłej historii młodzi nie znają, nie rozumieją, odrzucają, nie wiedząc za bardzo co odrzucają. Ale oczywiście zawsze mogę się mylić.

report |

Bogumiła Jęcek,  

Powiem Ci szczerze, że nie mam pojęcia, może część rozumie a część nie? wszystko teraz jest jakieś takie pokomplikowane ;)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1