Bogumiła Jęcek

Bogumiła Jęcek, 20 january 2018

Mleczny szkic I

Sroka szarpie się z gałązką na drzewie, niesie każdą
starannie wybraną i naprawia zeszłoroczne gniazdo.
Na niebie toczy się walka o przestrzeń powietrzną
dla nowego porządku; białe drogi nad nami
 
rozchodzą się w mgłę, rosną nowe chmury.
Syntetyczny obraz i słońce zamknięte w witaminie D3.
Współczesny wiersz, dla którego nie powinno być miejsca
na kartce. Człowiek w masce uodparnia banany
 
przed długą podróżą, a ludzie w białych fartuchach
naprawiają ludzi. Nie w tę stronę idzie produkcja,
co powinna iść. Matka Boża rozwiązująca węzły
przesuwa wstążkę.


number of comments: 0 | rating: 0/3 | detail |


Bogumiła Jęcek

Bogumiła Jęcek, 20 may 2011

Parowanie

Wrzesień

I dobrze, że za mostem był las.
Prawdziwy bo czarny, widać, że z ziemi,
z sadzy
- powtarzał ojciec - i ogniska nie trzeba
rozpalać, samo wypuści czerwone listki,

rozrośnie się.
Wrzucaliśmy gałęzie, patrząc,
jak dym wchodził w mgłę. Między drzewami
łączyliśmy się w warkocz.

Latem
rzeka rozbierała się z wody, prosiłaś
przenieś mnie
 


number of comments: 43 | rating: 0/39 | detail |



10 - 30 - 100



Other poems: Mleczny szkic I, Parowanie,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register