ALL WORKS Poetry (1)
About me

9 december 2010

poetry

Lenka
Lenka

cienie

Wyrastam z cieni, które są zbyt ciężkie,
porzucam je, jak porzuca sie marzenia,
pełna wątpliwości i wbrew woli,
jednak wiem, że tak jest najlepiej.
 
W styczniu autobusy zawsze się spóźniają,
przytakujesz i chowasz się przed telewizorem.
Gdzieś jest wojna, ale tutaj jej nie czuć.
Jestem spokojna i pusta.
 
Patrzysz przeze mnie, jakbym była szklista.
Gaszę światło i wrastam znów w cienie,
które coraz gęściej owijają sie wokół szyi.
„Dobranoc”, zapaliła się cisza.

cygan
18 december 2010 at 19:04

bardzo ciekawy wiersz pozwalający na różne przemyślenia jestem na tak pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register