9 december 2010
cienie
Wyrastam z cieni, które są zbyt ciężkie,
porzucam je, jak porzuca sie marzenia,
pełna wątpliwości i wbrew woli,
jednak wiem, że tak jest najlepiej.
W styczniu autobusy zawsze się spóźniają,
przytakujesz i chowasz się przed telewizorem.
Gdzieś jest wojna, ale tutaj jej nie czuć.
Jestem spokojna i pusta.
Patrzysz przeze mnie, jakbym była szklista.
Gaszę światło i wrastam znów w cienie,
które coraz gęściej owijają sie wokół szyi.
„Dobranoc”, zapaliła się cisza.
3 april 2026
wiesiek
2 april 2026
wiesiek
1 april 2026
wiesiek
30 march 2026
absynt
29 march 2026
absynt
29 march 2026
absynt
28 march 2026
absynt
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka