|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (204) Prose (83) Diary (336) Photography (1) Graphics (64)
Postcards (13) About me Friends (37) | |
potrawa słona o słodkim odcieniu
ciągle pytasz gdzie moja dobroć
szlifując ją na kamieniach
to nie otoczaki wygłaskane wodą
ze skał wydarte tak że każda krawędź
wie co to ból i kręte myśli niechciane
wlewasz gorycz uczuć z uśmiechem
godnym mistrza kuchni doprawiając
szczyptą zazdrości w zalewie własnej
wiem tobie smakuje ja wypiję później
wpierw po kropli krew dodam
zabiję w ten sposób słony smak
a w ramionach śmierci i tak zatańczę
z uśmiechem
podszyję sie pod Miladorę :) otoczki--> chyba otaczaki ? i może : wygłaskane przez wodę ?;/// "wie co to ból"- zamiennie -zna, ale nie przeszkadza, tyle, że bardzo często korzystasz ze słówka " co"; /// " kuchni co doprawia" - mi bardziej leży : gdy doprawia; /// " popiję potem " --> no już nie pij tego potu, popij może później ? /// zatańczę- mały ogonek przy "e"; /// teskonota bywa słona, wiem ; /// hey
report
przyganiał kocioł... :) tęsknota :(
report
wiem, męczący bywam :) tytuł: odcień czy posmak ?
report
być komentatorem rzeczowym i merytorycznym jak widać nie...trudno - stare porzekadło chcesz to potrafisz :)) przemyślę i poprawie, jedynie w tytule ”odcienie” zostanie ma tak intrygować i denerwować - dlaczego odcienie :))
report
tylko czy Miladora ucieszy się że ma klona co za nią komentuje :))
report
My jesteśmy bliźniaki, Sławku - dobry glina/zły glina. :))) No to się dołączę. ;) - "gdzie ma dobroć" - moja dobroć. ;) Sławku, nie używaj tych archaizmów - przecież piszesz współczesną poezję. ;) No i - "ja popiję później/ kropla po kropli" - w tym układzie logiczne jest "ja wypiję", bo łączy jednocześnie wypicie z mieszaniem kropla po kropli. ;) A na te ramiona śmierci poszukałabym jakiego eufemizmu - są strasznie dosadnie ostatecznie brzmiące. ;))) Buziak. :*)
report
krew się leje i łzy...
report
eee tam Wiesiek krew tylko do samku pare kropli :))) żadne lanie się :))
report
i łzy
report
łzy!!! nie, to nie komedia romantyczna tylko dramat bez aktów :))
report
w moim odczuciu wiersz balansuje na granicy egzaltacji, "krew" niebezpiecznie popycha do krawędzi :) czy jest rzeczywiście konieczna?
report
co prawda to prawda, dlatego i ta krew musi być, ma słodki smak i dodaje się jej tyle aż zaniknie słony smak :)) to taka zabawa z dobrocią, twoja krew nieszczęścia wzamian wybaczasz i masz być dobra :))
report
ale jedna zniknęła :) i dobrze :)
report
:)) cały czas czacha dymi, szare zapierdziel mają :)) jeszcze parę zgrzytów do poprawy
report
:)) Miladoro, fajnie że masz bliźniaka i masz komu zaufać :)) ten wers z ”dobrocią” wziął się jako odpowiedź do wiersza, i pasuje żeby tak brzmiał, /// w tym układzie ...popiję później kropla po kropli.. źle czytasz, są wersy .....wiem tobie smakuje ja popiję później.... koniec wersu następny wers jest o tworzeniu nowej potrawy ”ona” podała mi o słonym smaku ja.....kropla po kropli mieszając z krwią.... powstaje słone o słodkim odcieniu; więc buźka, ale te wersy są odzielone :)
report
Ja nie mam nic do "dobroci". ;) Mam natomiast do archaizmu "ma dobroć", zamiast "moja dobroć". ;) No i rozumiem wersy poprzedzające "popicie", ale to właśnie "popiję" nie gra jako słowo - popija się coś, albo też "popiję sobie" (czyli ubzdryngolę się :))) ) "Wypiję później" daje dodatkowe znaczenie - jak "wypiję czarę goryczy". ;) "Popiję" tego nie ma. O to mi chodziło, Sławku. ;) Po prostu to słowo "popiję" jest niezręczne. ;)
report
teraz się zrozumieliśmy :)) masz rację, cały czas tam dumam nad tymi wersami bo trochę zgrzytają :)
report
no i teraz Milu chyba ostatecznie z sensem hmmmm co sądzisz ?
report