12 december 2010

poetry

marielilis
marielilis

,,KIRA"

Kiro! Ty moje życie!
Ty mój ukochany!
Wyleczysz moje serce.
Zagoisz moje rany.

Wnet cię do gardła wleję,
i oczy zabłysną moje.
I uczuć burza szaleje.
I już się niczego nie boję.

Wódko! Ty moja opoko!
Jak rozweselasz duszę.
Wleję cię w gardło głęboko,
i już płakać nie muszę.

Ale w śród tej cudowności,
kiedy rano trzezwość nastanie,
w moim sercu smutek zagości.
I nie pomoże żadne chlanie!

Bo w tym bólu, co czuje,
żebym wypiła wódki morze.
Żebym wypiła piwa beczki,
i tak mi nic nie pomoże!

Slawrys
14 december 2010 at 10:06

prawda stara jak swiat,kaca moralnego nic nie zagasi,ja przyjalem taktyke wypijam jednego za zdrowie i na pochybel tym co niszcza zycie, usmiech lepszy,boli przeciwnika

report

marielilis
14 december 2010 at 23:10

Ale czasem jest tak zle, że nawet drink nie rozweseli....

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register