hentom
ALL WORKS Poetry (13)
About me Friends (2)

18 may 2012

poetry

hentom
hentom

bez odwrotu

wróciłeś                                  
tak długo czekałam
zimna kawa zdążyła wypłukać
żleby tęsknoty pod gęsią szyją

wybacz usta już nie-winne
i piersi wybacz
z czasem ostygłe do nagiej tęsknoty       


zostań proszę
i choćby wzrokiem
zejdź niżej

idź wzdłuż hali podbrzusza -
zobacz
jeszcze sączy się tkliwość
w dolinie złudnej nadziei…
zaczekam na twój dotyk
spokojem z murowańca


boję się
że gdy już zbłądzisz we mnie
dumą nabrzmiały od pożądania
zbyt dosłownie odczytasz drogowskaz
który zostawiłam
„mężczyznom nie mojego życia”  *  –

Oto punkt Górny
Zawrat
rezerwat ścisłej miłości

dla Ciebie
we mnie -
bez odwrotu




* Agnieszka Tomczyszyn-Harasymowicz: "Mężczyzni nie mojego życia" z tomiku "Kobiety"

ALEKSANDRA
18 may 2012 at 23:28

świetny wiersz

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register