9 november 2010

poetry

Greg Essential
Greg Essential

Ostateczne rozwiązanie kompleksu Edypa

na grób twój
nie przyszedłem
tego roku
albowiem piłem
 
i te słowa „będę szczać na twój grób”
też wybacz
gdziekolwiek teraz jesteś
bo w złości były
 
a jeśli cię nie ma
już ostatecznie
 
to nie ma
sprawy, Matko
 
tylko czasem trochę
tęsknię i ruskie
pierogi wspominam
 
i twoją zgrabną dupę
w tej lamparciej sukience
miałaś prawie 40 lat
a jeszcze gwizdali za tobą
na ulicy
 
tacy gówniarze jakim
byłem tego poranka gdy
śniłem, że pieprzę się
z kobietą od tyłu
 
a gdy odwróciłem ją
miała twoją twarz

Laura Calvados
9 november 2010 at 13:18

ciężkie

report

Greg Essential
9 november 2010 at 14:09

teraz już dla mnie - lekkie

report

Hefajstos44
11 november 2010 at 11:47

poziwiam to, że potrafiłeś rozwiązać swój problem z przeszłością i matką. Wiem ile mnie to zajęło czasu... pozdrawiam

report

Greg Essential
13 november 2010 at 20:30

Nie potrafiłem. Jeszcze nie. Udało mi się jedynie to, że wydobyłem z podświadomości kompleks Edypa. Wiersz jest o tym.

report

Paganini
30 november 2010 at 16:23

Komleks Edypa, wiersz ciężki, mocny, dosadny, ostry. Czytanie, aż boli, ale w tym także zamyka się piękno. Jest dobrze.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register