8 february 2011

poetry

Jerzy Woliński
Jerzy Woliński

Mizeria

Pewnej pani ze wsi Górki
urosły duże ogórki
wielce pani obrażona
iż nie będzie korniszona
zrobi mizerię dla córki.

Jacek Sojan
8 february 2011 at 16:00

co prawda mówi się metaforycznie "mizeria" jako coś kiepskiego, słabego - "duże ogórki" raczej powinny cieszyć; fakt, nie znam się na kuchni - ale mam poczucie humoru - :)) J.S

report

Jarosław Trześniewski
9 february 2011 at 00:28

Fajny limeryk Jurku:)

report

Jerzy Woliński
4 april 2011 at 10:55

Jarku, fraszki to moja ulubiona forma wypowiedzi.

report

Jerzy Woliński
4 april 2011 at 11:55

najlepsze z pola, byleby Polan.

report

Bożena Brzozowska
22 july 2012 at 23:39

Jerzy, jakże mi miło!:) zwłaszcza że mieszkam na Górkach!:)))) i mam córkę!:)) super tekst:) pozdrawiam i cieszę się że zainspirował:)

report

Jerzy Woliński
23 july 2012 at 07:50

to miłe, ogórki wdzięczny temat dla limeryków i fraszek.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register