|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (305) Diary (1) Photography (1623)
Postcards (250) About me Friends (148) Collections (3) | |
nadeszła wiosna kiczki czas nastaje
drewienko małe w szpice zaostrzone
wciąż podbijane liczone zostaje
kto miał najwięcej ten był zwyciężony
nazajutrz znowu lekcje odrobione
trza nową strugać taką jak z betonu
cegły piwnicy też polem zabawy
trefne fenigi rzucane o ścianę
gdy moja jego zaledwie przykryje
wszystkie są moje takie to zasady
lecz kiedy przegram dwie kiczki daję
tato stolarzem więc mogę grać dalej
na grę w palanta nad Wartę chodzimy
raz szyba zbita ta w babci oknie
a tam za rzeką nawet zafajczymy
można też zaklnąć nie mówię co potem
czasem piłeczka zbyt krzywo wybita
wpadnie do wody co dalej nie pytam
...nurkujecie?...:)))
report
jak pamiętam jak pieś nie wyłowi to płynie do Odry Vero:))
report
wspomnienia z dzieciństwa:)))- pierwsze słysze określenie" kiczki" :))
report
sprawdziłem w gogle , czy dobrze pamiętam tam opisy bardzo szczegółowe, w wierszu trudniej to oddać , może spróbuję w dzienniku Wiesiu:)
report
Dzięki, też sprawdziłem, to "przodek ' palanta:)))
report
Jerzyku, ileż tu zawarłeś pięknych wspomnień podwórkowej braci, przeniosłeś mnie żywcem w tamte czasy...Dziękuję pięknie i serdeczności posyłam!:):):)))
report
Twój wiersz zainspirował wspomnienia, bywa że wracam na to podwórko, gdzie teraz mieszka siostra, miłego dnia Zuzanno:))
report
dobrze, że możesz tam wracać...Pozdrawiam - miłego!:)
report
Pozdrawiam wzajemni Zuzo:)
report
w odpowiedzi - przyjemne :)
report
Dziękuję Konradzie:)
report
pobyłam tam z Tobą - ciekawe wspomnienia.
report
dziękuję Aniu za wizytę nad Wartą:-)))
report