Karolowi
Pjusowi Nowakowskiemu
Karolu to zaczyna się
tak:
tracisz jeden ze
zmysłów
i nie możesz zaśpiewać
widzisz we śnie
czarnego bernardyna
liżącego skaleczoną łapę
połączenie kostne bardzo wąskie
urywa się kontakt
Life after Deaf
włączasz singel
rapu czy rap singla?
życie po życiu
znaczy głucho
można tłuc ściany
i wszystko i nie wszystko
kolebaniem bez
równowagi
prawą i lewą stroną
jak odpryśnięty tynk
jedna chwila
nie czujesz drgań
i nie słyszysz skomlenia psa
ale znowu śpiewasz
o powstańcach warszawskich
z Instytutu Głuchoniemych
na placu Trzech Krzyży niosących
amunicję pierzchających w miejsca
gdzie nie trafiały bomby
i trafiasz
w punkt
oj, piękny. Wiesz, mniejsze zagęszczenie w Twoich tekstach służy im. Robią się bardziej panoramiczne, przestrzeń pozwala na właściwsze rozlożenie emocji. Jest dużo miejsca dla odbiorcy.
report
Mirko, dziękuję, trafiłaś w punkt:):)
report
dla mnie ten tekst jak blysk latarni morskiej innych swiatow. nanosze na nieodkryte czesci map moich wedrowek...
report
poetycki komentarz:):) a ujęła mnie fraza towarzyszu : "nanoszę na nie dodkryte części map moich wędrówek "- zaczyn na twój wiersz:):) pięknie dziękuję:)
report
Bardzo filozoficznie Jarku, z odniesieniani do ciągle żywej historii. Jak zwykle w dobrej formie. Pozdrawiam serdecznie:)
report
Wojtku sam wiesz:):) Odpozdrawiam nie mniej serdecznie:)
report
ja też strzelam w aeroklubie:)
report
Witaj w klubie:):) Pozdrawiam ciepło:)
report
Niesamowicie mi się podoba. Dawno nie byłam ale wpadnę znów, obiecuję.
report
Lady,oj dawno dawno:):) Bardzom rad:):)Trzymam za słowo:):):)
report
ty wiesz Jaro jak się fantastycznie ten wiersz mówi na głos? :) barwne linie melodyczne...
report
Chciałbym żeby pani Wanda go przeczytała:):)
report
jezu kiedyś mi się śnił taki wielki pies ;]
report
Karolu ,nie dowierzaj sennikom, ponoć pies synonim wierności, bernardyna możesz odbierać jako inwokację:):)
report