Pieśni szpitalne

" W ogrodzie moich mistrzów potrzaskano drzewa" Stanisław Baliński

Pieśń I (Introit)
w noc ciemną iść wiek wzrost waga ciała parametry
znaki szczególne usg jamy brzusznej pobrać krew moczu próbki
odstawić na miejsce i przez szpitalne długie korytarze
płynąc na wózku odczuwać wstrząsy
wtórne i trzask pękających posadzek
pośród żył ze sztucznego alabastru

Pieśń II

nie nakarmimy dzisiaj kruków ani gawronów
ciemne ślepia kołuje gołąb biały gołąb
on jeden wśród czarnego ptactwa
nie nakarmimy wron skrzeczących na polu obok lądowiska

a czarne kruki dla Saury
a czarne ptaki dla Hitchcocka

nie nakarmimy dzisiaj kruków żer jest wstrzymany
a kamienie polecą w dół wbrew grawitacji
ból będzie tylko czystym bólem
pokłady wapnia tu w gablotce

Pieśń III

triumfalnie docent pokazuje
okazy wydobyte z ciała
tam szlifowany w moczowodzie
tu w nerce gładkość doskonała

i sypki piasek jak te ziarna
grochem o ścianę będzie sypał
pan spod jedenastki przed chwilą umarł
imituje hienę okrzyk wron

trwa alarm krwiomocz pod dziewiątką
szpaki spokojnie doczekają
łupu na jutrznię i dzień nowy
ból usiłuje być na zewnątrz

nakarmi kruki wrony sowy

Pieśń IV

noc się rozrasta a gawrony
tkwią nieruchomo wokół parku
śmigłowiec snu nie przerwie teraz
spadania kropli bo w kroplówce

powoli się cały wzbiera
pęcherz co pryśnie jak bańka
spod jedenastki nie wywożą starszego
pana obok w sali brak prześcieradła

żeby przykryć twarze krukom
co w głuchą noc zostają białe
rano kamienie mocz w torebce
cewnikom ulgi nie przynosi

kruki gawrony szpaki wrony
zostają dziobiąc ziarna w nerce
piasek sią sypie z miękkich klepsydr
ciało ma jeszcze czas na ból


Pieśń V(Poststriptum)
"w balnicznoje glianu akno
 a tam za akonom prigorovka
i żizn i sud'ba i nadieżdza
i goriecz i slawa i dym"
B. Okudżawa

agnieszka_n
27 august 2011 at 17:35

niesamowite! plastyczne i bardzo wymowne. przeczytałam z przyjemnością. pozdrawiam :)

report

Jarosław Trześniewski
8 september 2011 at 21:25

Dziękuję Agnieszko:)

report

Wanda Szczypiorska
27 august 2011 at 17:50

Metafizyka; śmierć, ból, czarne ptaki, które jak gdyby musiały tu byc, to ich miejsce, a obok tego prosta troska o powrót do zdrowia. Badania kroplówki, moczowody, nerki. I te kamienie, piasek, okupione cierpieniem zwyciestwo. I jeszcze jedno; przepiekny fragment: ,spod jedenastki nie wywożą starszego pana obok w sali brak prześcieradła żeby przykryć twarze krukom co w głuchą noc zostają białe '

report

gabrysia cabaj
27 august 2011 at 19:26

nie, żebym nie wiedziała, co napisać w komentarzu...tylko czytać, czytać...

report

Jarosław Trześniewski
8 september 2011 at 21:26

Gabrysiu ...:)))

report

sergiusz juriev
27 august 2011 at 20:05

Siwetnie jest Jaroslawie. Czytajac bylem zachwycony. Bardzo dobrze ukladasz slowa w stroki i umiesz wyrazic swe mysl. /Prosze mnie wybaczyc, troszeczko poprawie po rosyjsku okno pisze sie tak samo jak i po polsku to znaczy okno/

report

Jarosław Trześniewski
8 september 2011 at 21:27

Okno? Tak wiem Sergiuszu,zapis jest fonetyczny zastanawiam sie czy nie dać tu oryginału cyrylicą...

report

An - Anna Awsiukiewicz
27 august 2011 at 20:12

Piękny wiersz:)Wspaniały talent:)

report

Jarosław Trześniewski
8 september 2011 at 21:28

An dziekuję, a z talentem ,ech bardziej drachma:)

report

Jarosław Jabrzemski
27 august 2011 at 20:39

Hospitalizacja służy.

report

Jarosław Trześniewski
8 september 2011 at 21:28

Ano Jarku, ale wolałbym juz nie bywac w szpitalu a od jutra- muszę...

report

Szel
27 august 2011 at 20:43

matrwilam sie twoja nieobecnosciea Jarku:((((((

report

Jarosław Trześniewski
8 september 2011 at 21:29

Szel , dziekuję, jak to sie mawia'-vis maior:)

report

LadyC
27 august 2011 at 20:50

Nie ogarniam wszystkiego teraz. Wrócę za jakiś czas.

report

Jarosław Trześniewski
8 september 2011 at 21:29

Bo to trudne, prawda, a to nie sa jeszcze wszystkie jeszcze pieśni ...

report

Miladora
27 august 2011 at 20:55

Nieźle wplotłeś te rymy, Jarosławie, a ich nieregularność i synkopowany rytm zwiększa uczucie niepokoju emanujące z wiersza. Jakbym słyszała piosenkę z "Nakarmić kruki" i jej rytm. I to prawda, że w noc ciemną niewiadomego się idzie. Ale mam sugestię - "czarne ślepia/czarnego ptactwa" - nie mogą być "ciemne ślepia"? ;) Aha - literówka "w dól". I zmykam, buziaka zostawiając na dobre jutro. ;)

report

Jarosław Trześniewski
8 september 2011 at 21:30

Juz poprawione Mil, dzieki serdeczne!

report

Neni
27 august 2011 at 22:32

Swietne!

report

Jarosław Trześniewski
8 september 2011 at 21:30

Alx -dziekuję:))

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
8 september 2011 at 20:52

Nazwanie utworów pieśniami jest dość przewrotne. Pieśń kojarzy się z czymś pięknym, wzniosłym, tęsknym. Tymczasem tu mowa o fizjologii, operacji, bezwolności człowieka wobec zabiegów, jakim jest poddawany pacjent... Samym wyrazem przypomina mi sposób pisania Mirona Białoszewskiego.

report

Jarosław Trześniewski
8 september 2011 at 21:31

Oj ,wiem,wiem:)) Ale z Białoszewskim to zastrzeliłaś, prędzej może Barańczak, ale też nie :)

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
8 september 2011 at 21:44

Miałam na myśli "Zawał". Proza wprawdzie, ale moim zdaniem podobieństwo jest. A kontrast pomiędzy tytułem, a treścią jest moim zdaniem bardzo trafnym zabiegiem...:))) Barańczaka "Chirurgiczna precyzja"? Możliwe, jeszcze nie studiowałam...:)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register