do ezawa

porzuciłeś kobietę nie była aniołem
zbierała na pustyni kwiaty tamaryszku
plotła wianki długo siedząc na kanapie
od rzeczy nie uciekniesz i od klamki
w drzwiach zatrzaśniętych  głucho
jej sukienka w szafie  z saszetką lawendy
a brat  ci zazdrościł bachantek i ognia
zaprasza na kolację przy świecach i winie
wytwornie podając miskę soczewicy
 
porzuciłeś anioła i szczebel drabiny

gabrysia cabaj
7 may 2011 at 09:43

już to czytałam i zapamiętałam, ale gdzie?

report

Jarosław Trześniewski
7 may 2011 at 13:48

Może dlatego ze to cykl? :):) Dziękuję:):)

report

JoT Eff
7 may 2011 at 09:52

"od rzeczy nie uciekniesz" - bardzo to smutne. A wiersz mądry, jak zawsze.

report

Jarosław Trześniewski
7 may 2011 at 13:48

Joasiu dzięki!!!

report

Darek i Mania
7 may 2011 at 10:08

dobór słów przedni (kwiaty tamaryszku, saszetką lawendy, zazdrościł bachantek, miskę soczewicy) i dodaje uroku -i ja coś kojarze ten wiersz, dobry wiersz :)

report

Jarosław Trześniewski
7 may 2011 at 13:49

Pieśń nad pieśniami Dariuszu:):)Dzieki!

report

Jerzy Woliński
7 may 2011 at 10:09

bardzo pouczający wiersz:)

report

Jarosław Trześniewski
7 may 2011 at 13:49

Jurku z tym pouczeniem to sam nie wiem:)

report

Wieśniak M
7 may 2011 at 10:17

"porzuciłeś anioła i szczebel drabiny" - bardzo ,bardzo :)

report

Jarosław Trześniewski
7 may 2011 at 13:50

Dziękuję:):)

report

Withkacy
7 may 2011 at 10:33

Rewelka wiersz, stąd nasunęła mi się refleksja. Pewnego dnia zmęczony i głodny Ezaw wrócił z pola, a Jakub przygotowywał jakąś potrawę. Gdy Ezaw powiedział: „Proszę cię, daj mi szybko łyk tego czerwonego — tego tam czerwonego”, Jakub poprosił go, żeby odsprzedał mu prawo pierworodnego. Ezaw nie cenił rzeczy świętych, takich jak dana Abrahamowi przez Jehowę obietnica dotycząca potomstwa, przez które miały sobie błogosławić wszystkie narody ziemi, i dlatego pośpiesznie sprzedał Jakubowi swe prawo pierworodnego za jeden posiłek z soczewicy z chlebem, a nawet potwierdził to przysięgą. W ten sposób wzgardził prawem pierworodztwa, uznając je za mało wartościowe, czym okazał całkowity brak wiary. Być może nie chciał mieć udziału w cierpieniach, które Bóg zapowiedział potomstwu Abrahama, mówiąc: „Twoje potomstwo będzie osiadłym przybyszem w nie swojej ziemi i będą musieli im służyć, ci natomiast będą ich dręczyć przez czterysta lat” (Rdz 15:13; 25:29-34; Heb 12:16). W wieku 40 lat Ezaw sam sobie wybrał żony. Został poligamistą i w przeciwieństwie do swego ojca Izaaka, który pozwolił, by Abraham wybrał mu na żonę czcicielkę Boga Jahwe, poślubił dwie pogańskie Hetytki, Judytę (Oholibamę?) i Basemat (Adę?). Kobiety te okazały się dla Izaaka i Rebeki „źródłem goryczy ducha” (Rdz 24:1-4, 50, 51; 26:34, 35; 36:2; Gdy tylko Izaak skończył błogosławić Jakuba, Ezaw wrócił z polowania i przyrządził ojcu smaczną potrawę. Kiedy stanął przed nim, żeby nieuczciwie otrzymać błogosławieństwo, dowiedział się, że Izaak pobłogosławił już Jakuba. Wtedy „Ezaw podniósł nader głośny i gorzki krzyk”. Żarliwie, choć z samolubnych pobudek, błagał ojca o błogosławieństwo, ale nawet jego łzy nie zmieniły decyzji Izaaka, który nie cofnął swego błogosławieństwa udzielonego Jakubowi. Izaak zapewne dostrzegł kierownictwo samego Boga w tej sprawie. Powiedział więc do Ezawa: „Oto mieszkanie twoje będzie z dala od żyznych gleb ziemi i z dala od rosy niebios w górze. I będziesz żył ze swego miecza, a bratu swemu będziesz służył. Lecz gdy się zniecierpliwisz, niechybnie zrzucisz jego jarzmo ze swej szyi” (Rdz 25:33; 27:30-40; Heb 12:17). Ezaw wiedział, że Jakub miał prawo do tego błogosławieństwa, gdyż legalnie nabył prawa pierworodnego. (Świadectwa archeologiczne potwierdzają, że wśród starożytnych ludów na Bliskim Wschodzie istniał zwyczaj wymiany prawa pierworodztwa na dobra materialne. Na przykład pewien tekst z Nuzi wspomina o bracie, który otrzymał trzy owce za odstąpienie swego działu w dziedzictwie). Ale podobnie jak niegdyś Kain, Ezaw pałał nienawiścią do swego brata i szukał sposobności, by go zabić. Usłyszawszy o tym, Rebeka poradziła Jakubowi, żeby uciekł do jej brata Labana do Charanu. Chcąc uzyskać zgodę Izaaka w tej sprawie, mądrze nie wspomniała mu o morderczych zamiarach Ezawa, ale powiedziała, że bardzo by ją zmartwiło, gdyby Jakub wziął sobie za żonę jakąś córkę Heta. Wtedy Izaak wezwał Jakuba, pobłogosławił go i polecił mu udać się do Paddan-Aram do krewnych Rebeki, by tam znaleźć sobie żonę. Gdy usłyszał o tym Ezaw, wziął sobie za trzecią żonę Machalat (Basemat?), córkę Ismaela, syna Abrahama . A więc musimy cenić co nam powierzono i cokolwiek do nas należy. Co tym będzie? Kwestia rozpoznania tkwi w docenieniu.

report

JoT Eff
7 may 2011 at 11:23

to ja poproszę Witku, zawsze takie komentarze, uzupełniające.

report

Jarosław Trześniewski
7 may 2011 at 13:51

Witku ,piękny , wspaniały komentarz. Bardzo! Joasiu chyba Witek spełni prośbę:)

report

An - Anna Awsiukiewicz
7 may 2011 at 10:33

Pięknie...Ukłony:)

report

Jarosław Trześniewski
7 may 2011 at 13:52

An- bardzo dziękuję:)

report

Paganini
7 may 2011 at 11:56

Witam po przerwie, widzę nie schodzi Pan poniżej pewnego poziomu, rewelacja :)

report

Jarosław Trześniewski
7 may 2011 at 13:52

I ja witam Skrzypku, trzymałem oczywiście za Ciebie kciuki:)Dziękuję!

report

Wanda Szczypiorska
7 may 2011 at 12:12

Znam ten wiersz od dawna, a przecież po każdym czytaniu docierają do mnie nowe subtelności i wydaje się coraz lepszy, piękniejszy

report

Jarosław Trześniewski
7 may 2011 at 13:53

Wando -jak najserdeczniej dziękuję:):)

report

Jarosław Jabrzemski
15 may 2011 at 17:23

Tak!

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
11 june 2011 at 11:11

z jak dalekich stron Muzy do Waszmoscia sie musza zlatywac by takie slowa podpowiadac...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register