Poczuj to, dotknij wolności.
Tylko dzisiaj, tylko tutaj.
Chwile wytchnienia, w których
nie ma opanowania, przyzwoitości.
Bo po co przyzwoitość?
Po co nam teraz slogany?
Poczuj skostniałe ręce marmuru.
Znam taki styl pisania. Choć nie powala na kolana, to wolę to niż te słodkie wierszyki o niczym. Wg mnie tu nie ma podanego wszystkiego wprost. Puentę wybrałeś bardzo dobrą.
A czy to aby nie jest właśnie wierszyk o niczym? Dobra puenta ma to do siebie, że coś dobrze puentuje, co mianowicie puentuje tutaj? Esther, prowadź mnie za rękę.
Eeeee, tak postraszyłeś w informacjach o sobie a tutaj takie trochę pierdu pierdu bla bla bla. Nie czuję.
report
poproszę o ten temat nie tak wprost gdyby Pan zaczął: czuję skostniałe ręce marmuru...?"
report
Znam taki styl pisania. Choć nie powala na kolana, to wolę to niż te słodkie wierszyki o niczym. Wg mnie tu nie ma podanego wszystkiego wprost. Puentę wybrałeś bardzo dobrą.
report
A czy to aby nie jest właśnie wierszyk o niczym? Dobra puenta ma to do siebie, że coś dobrze puentuje, co mianowicie puentuje tutaj? Esther, prowadź mnie za rękę.
report