mgłą podnosisz lekko
na skórze mały promień
rozkwitam różową miętą
w kuleczkę układam się miękką trawą
biegnę między niebem a ziemią
ciepłym wieczorem zanim
przesiąknę deszczem
by zamknąć się w rosie na twojej dłoni
mgłą podnosisz lekko
na skórze mały promień
rozkwitam różową miętą
w kuleczkę układam się miękką trawą
biegnę między niebem a ziemią
ciepłym wieczorem zanim
przesiąknę deszczem
by zamknąć się w rosie na twojej dłoni