22 august 2026

poetry

violetta
violetta

Śniadość

słońcem malinowieję
ubywającym zbożom
pachnę wilgocią rosy
z oliwkowej zieleni

zakochałam się
w lekko miodowej cerze
wyskakuję z lustrzanej wody
jak smukły delfin

Jaga
24 august 2026 at 15:24

Płynne przejście do jesieni/ popatrz już złotem się mieni ;)

report

violetta
24 august 2026 at 15:57

Trochę już:) jeszcze mamy słońce i ciepło:)

report

Jaga
24 august 2026 at 20:39

Słońce niżej już wędruje/ zimne noce, mgliste ranki/ Hanka dawno chłód ten czuje/ wkrótce zacznie czyścić sanki ;)/ Tak się plotą pory roku/ dziwnym teraz anturażem/ cóż, dotrzymać trzeba kroku/ trwać i przyjąć co się zdarzy ;))

report

violetta
24 august 2026 at 23:09

Dlatego już szyję ciepły płaszcz w ślicznym kolorze wrzosów:) na jesień czekoladowe mokasyny, a botki z zeszłego roku czekają:)

report

Eva T.
26 august 2026 at 20:00

Pozdrawiam serdecznie, Violetto :) Milo, ze jestes tu nadal aktywna :)

report

violetta
26 august 2026 at 20:07

Do końca życia, albo dalej :)

report

Eva T.
27 august 2026 at 13:07

Super!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register