Parzysz niskim słońcem,
miód pachnie na ustach.
Uśmiechnięci w gęstwinie drzew,
deszczem spadających gwiazd.
Oczy lśnią najjaśniej,
jak złote nawłocie.
Koją noc płonącym blaskiem,
czule wtulając się w siebie.
Parzysz niskim słońcem,
miód pachnie na ustach.
Uśmiechnięci w gęstwinie drzew,
deszczem spadających gwiazd.
Oczy lśnią najjaśniej,
jak złote nawłocie.
Koją noc płonącym blaskiem,
czule wtulając się w siebie.
Księżyc słońca o zachodzie/ potem noc tak roziskrzona/ sierpnia gorąc, nic o chłodzie/ gdy namiętność, on i ona ;))
report
Jeszcze są ciepłe dni lata:)
report