10 september 2010
rejs
dryfuję już trzeci dzień
gdzie pieprzony brzeg
woda zimna słona nieczysta
łódź głęboko zanurzona
nie mam sił dalej wiosłować
podaj dłonie
wpław popłyniemy we dwoje
tutaj gdzieś powinna być wyspa
tak mówi moja mapa
którą wytatuowałem na dłoni
dotykam skroni
nie mam już sił
zaraz zginę w odmętach
jesteś nadzieją
niech wichry wieją
sztorm obudzi
wyjdę na suchy brzeg
przerwę ten rejs
zachłysnąłem się tobą
albatros chce coś powiedzieć
przeleciał nad głową
19 january 2026
Jaga
19 january 2026
wiesiek
18 january 2026
wiesiek
18 january 2026
Jaga
17 january 2026
wiesiek
16 january 2026
wiesiek
15 january 2026
wiesiek
14 january 2026
wiesiek
13 january 2026
wiesiek
12 january 2026
wiesiek