24 november 2021

poetry

Yaro
Yaro

wolni od siebie

nad nami przestrzeń nieba
wolni jak ptaki wolni od siebie

gęsty las odbija się echem
głos niesie serc uderzenie

pomiędzy nami słońce i eterem
nasyceni nadzieją winem i chlebem

uciekamy myślami do Ciebie
słabi skłoni do złego dlaczego

wybaw wybiel napełnij błękitem
czyści piękni patrzymy przed siebie

nad brzegiem Bugu oczy w oczy
Samarytanie naprzeciw zachód

słońce spada spadają emocje
do domu daleko tutaj niedobrze

Yaro
25 november 2021 at 08:12

Dziękuję za podobanie:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register