19 october 2011

poetry

RENATA
RENATA

przeczekać strach

Kiedy noc przejęła niebo we władanie
zapadała powoli ciemność
za oknem
latarnia chwiała się na prawo i lewo
w domu naprzeciwko
wiatr zerwał ze sznurów pranie
fragmenty wisiały teraz
na bezlistnych gałęziach jabłoni
zaułek był strumieniem
hukiem potoku trzymanego w cuglach
przez betonowy brzeg
 podwójne szyby a słyszę
jak wali mi serce i piorun
kochanie
mówiłeś że nigdy nie będę sama
w szaleństwie bulgoczącej wody

w jednej ręce pusta butelka po czystej
w drugiej telefon komórkowy
boję się

Leszek
19 october 2011 at 18:24

Ma zadatek na wspaniały wiersz

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
20 october 2011 at 20:04

Samotność, zwłaszcza po stracie osoby bliskiej, jest z całą pewnością bardzo trudna...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register