20 september 2011

poetry

RENATA
RENATA

sen o Edycie

Mężczyznę koło pięćdziesiątki o
nalanej obrzmiałej i purpurowej twarzy
jaskrawoczerwonych policzkach
wytrzeszczonych nadbiegłych krwią oczach
i lubieżnych wargach
budzi przeklęta bezsenność
wywabia go z łożka o północy

Wyobrażał sobie że i ona śpi
ukrywając swoją urodę
pod wysłużoną pościelą
być może spała z odsłoniętymi nogami...
podczas gdy prześcieradło obrysowywało
jej piersi zapragnął objąć ją pieścić
i uczynić swoją własnością

ułamek sekundy wystarczył
że zawstydził się i speszył...
żona chrapnęła i przewróciła się na drugi bok

i czas wstawać jak codzień
 
biegnie do pracy z rana
z twarzą zmęczoną niewyspaną
i cielęcym wzrokiem pyta
gdzie moja pani gdzie Edyta

i już biegnie pani na obcasach
taka zgrabna i uśmiechnięta taka
odpowiada grzecznie dzień dobry
panu Mietkowi ochroniarzowi

Jarosław Jabrzemski
20 september 2011 at 22:34

Niefajne. Przykro mi. Czas przysłużył się mężczyźnie, a w zapisie następstwo czasu odleciało w niebyt pod ramię z logiką. PS Gdyby ochroniarze po lekturze tego tekstu zorganizowali akcję protestacyjną, wezmę w niej udział pod pseudonimem Edyta.

report

RENATA
20 september 2011 at 22:51

oj nie zgodzę się ja widuję właśnie takich ochroniarzy i to jeszcze z grupą .sercowce .jakieś kulawe itp ale jeszcze podrywają gorzej z ganianiem złodziei

report

RENATA
20 september 2011 at 22:56

to naprawdę niefajnie i nie przystoi staremu ochroniarzowi ogladać się za Edytą[bo tych młodych to ona sama podrywa

report

Miladora
21 september 2011 at 01:10

JJ ma rację, Renatko. ;) Sporo do poprawienia jest. Przyjrzyj się pierwszej zwrotce - jak bardzo powtarzasz myśli, co sprawia, że jest przegadana. Masz - "okrągła/nalana/obrzmiała" - w zasadzie wszystko można sprowadzić do "nalanej" twarzy./ - "purpurowa twarz" o jaskrawoczerwonych policzkach" to brak logiki w tym przypadku i powtarzanie się./ - "nadbiegłych krwią" - nabiegłych krwią oczach. Prawdę mówiąc potwora z niego zrobiłaś, mnożąc tak określenia. ;) Następny brak logiki - ten potwór o lubieżnych wargach nie zawahałby się i nie speszył - speszenie się, to oznaka nieśmiałości. ;)/ - "Wyborażał" - wyobrażał./ - "jak codzień" - jak co dzień./ No i trudno sobie wyobrazić takiego faceta patrzącego cielęcym wzrokiem, chociaż to akurat rozumiem, bo się zdarza. ;) Ale tu nie pasuje ten wzrok - za dużo sprzeczności nagromadziłaś. ;) No i pointa źle jest niestety poprowadzona. Słowem - weź ten wiersz na warsztat i skrój mu nowe ubranko. ;) Ale nie martw się, nie daje się unikać od czasu do czasu napisania gorszych wierszy - wszystkim się to zdarza. ;) Buźka i trzymaj się. :)

report

Ponczillo
21 september 2011 at 11:27

Sen o Edycie zbiera żniwo :))

report

ike
21 september 2011 at 18:58

oj, to ja już słodkiej przyjaciółki dręczył nie będę :) hey

report

RENATA
21 september 2011 at 19:16

pewnie mi nie wypaliło z Edytą a kiedyś pomyślę nad poprawkami ..??

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register