13 august 2013

poetry

RENATA
RENATA

przyniosłeś mi światło owinięte w owoc

w samo południe powtarzały drzewa
echem
chodź do mnie
wyrosłeś z nieistnienia
pośród pragnień
ręce oddychają krople krwi pulsują
miedzy niebem a oknem
po tej samej stronie nocy
serce wędruje po skórze

tniesz mnie ostrymi narzędziami
swoich oczu
drżąca linia kształtów
odprowadza szepty
upominam swoja bezbronność
i nie umiem pojąć
ale ty wiesz
naruszyliśmy spokój

Konrad Redus
13 august 2013 at 16:26

romans, nie w sensie kochamy się tu i teraz, ale widzę tu obrazek postapo w którym pada sugestia, że trzeba się w sobie zakochać, jeśli mamy przetrwać, wydać nowy owoc... fallout :)

report

mua
13 august 2013 at 17:57

puenta to mua tak pobrzmiewa jakoś http://www.youtube.com/watch?v=OOcXMMh1eXc :))))

report

Gummy Gum
13 august 2013 at 18:52

za ostatni

report

jeśli tylko
13 august 2013 at 19:19

ostatni wers :)

report

blue eye
14 august 2013 at 14:40

świetny!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register