31 august 2013

diary

RENATA
RENATA

czy bycia dżentelmenem mozna się nauczyć?

Czy wśród Polaków są dżentelmeni?Podobno ponad 60 mężczyzn oczekuje że kobieta na pierwszej randce sama zapłaci rachunek za siebie.I każda kobieta jest na to przygotowana ,żeby nie być niczego winna .Podstawowa zasada wychowania i kultury dzentelmena głosi .;jeśli jest zaproszona to powinien zapłacić i kwiatek kupić nie ma znaczenia czy bogaty czy biedny.Słabiutki?? nie szkodzi, musi iść obok i dawać poczucie bezpieczeństwa .Dzentelmen , tak sobie dla ukochanej kobiety kupuje kwiaty otwiera drzwi przed nią i puszcza przodem .Czy nadchodzi zmierzch dzentelmenów?

Pan Bóg jest dżentelmenem , mówi do nas cichym i spokojnym głosem.

alt art
31 august 2013 at 15:33

to mówisz, że dżentelmen ukochanej kobiecie otwiera drzwi..

report

Eva T.
31 august 2013 at 16:03

Troche sie pogubilam, Renatko...Czy masz na mysli, ze facet wtedy zachowuje sie jak dżentelmen, gdy puszcza kobiete przodem? Dokad? Bo sa rozne sytuacje i wtedy jak przed soba pusci, to nie jest dżentelmenem :) Pierwsza randka i z kwiatkiem? Hmm, tylko klopot, bo co z tym kwiatkiem zrobic...a rachunek place sama, za niego tez, jezeli dluuugo wyciaga portfel :) A co? Mamy przeciez rownouprawnienie :)

report

Bazyliszek
1 september 2013 at 00:43

Renatko a kto to gentelman? tutaj, gdzie udaje zycie, one chca pierwsze, i gdy w Szwajcarii uslyszysz "zapraszam Ciebie na kolacje" wez portfel, bo ja tylko pozwolilem, abys byla ze mna, nie pytaj ile raz,y w to wpadlem.9999:(

report

RENATA
1 september 2013 at 10:59

w celach towarzyskich lub typowo związanych z pracą być moze ale jako konkretna kobieta któa wpadła ci w oko i chcesz czegoś więcej?byłamw takich sytuacjach i miło jest nie znaczy że nie chcę płącić za siebie on nawet nie pozwala rachunku zobaczyć ...a jeśli chodzi o drzwi .. jak najbardziej i wiele innych dawniej rodzice uczyli kultury i wychowania żeby facet umiał sie zachować w stosunku do kobiet ---teraz chyba nawet same przez równouprawnienie i niezależność chcemy żeby nas traktowali jak żałnierzy na polu walki i wzdychamy z sentymentem gdzie te czasy romantyczne

report

Bazyliszek
3 september 2013 at 22:38

nie tutaj Renatko tutaj "wpadanie w oko" moze skonczyc sie slepota, inny swiat i ja tu nie zyje tylko mieszkam:))))

report

issa
1 september 2013 at 11:08

mnie się od czasu do czasu zdaje, że dżentelmenami zostają ci mężczyźni, którzy niczego nie muszą ewentualnie dopiero wtedy, kiedy niczego nie muszą :) itp. tędy

report

issa
1 september 2013 at 11:14

innymi słowy, to jednak luksus, a nie konieczność ;)

report

RENATA
1 september 2013 at 11:17

nie chodzi tutaj nawet o zasób portfela zależy ile ma zaprasza tam gdzie stać go żeby zapłacić liczy się gest -moze masz rację gdy niczego nie muszą ale tez to jest wpojone od małęgo

report

issa
1 september 2013 at 11:22

:) Renata, być może wymyśliłaś właśnie jeszcze bliższy sedna klucz do dżentelmenerii: "zaprasza tam gdzie stać go, żeby zapłacić". I wiesz, Twój tester mógłby chyba pomyślnie działać również i na poziomach niedosłownych, i wtedy, gdy chodzi o wartości, na jakie stać nas poza pieniędzmi

report

issa
1 september 2013 at 11:30

p.s. czyli, z jeszcze innym odcieniem znaczenia tego, co mówisz: "nie chodzi tutaj nawet o zasób portfela". Tak. Jak najbardziej. Bez pieniędzy może nieraz czasem trudniej zostać / pozostać dżentelmenem. Podobnie jak i damą zresztą ;d

report

RENATA
1 september 2013 at 11:29

a może tez zalezy od środowiska w jakim się obraca i co jest akurat w tym czasie modne a zresztą są i małżeństwa które mają osobną kasę i płacą osobno za wszystko

report

issa
1 september 2013 at 11:31

też. jasne :)

report

issa
1 september 2013 at 11:34

p.s. pieniądze mają tak samo przedziwną moc jak chyba cała reszta zjawisk: w zależności od otoczenia potrafią jednakowo intrygująco sprzyjać zasłanianiu jak i odsłanianiu rzeczywistych cechy tego, kto akurat ma z nimi związek

report

issa
1 september 2013 at 11:38

*rzeczywistych cech

report

RENATA
1 september 2013 at 11:32

chyba jeszcze chodzi o sposób zachowania się wobesc kobiety

report

issa
1 september 2013 at 11:36

Renata, to, co powiedziałaś: "zaprasza tam gdzie stać go, żeby zapłacić" można spokojnie zastosować wobec sytuacji spoza płacenia czy niepłacenia forsą. np. właśnie: podejmuję wobec kobiety tylko takie działania, których konsekwencje potrafię nie dość że udźwignąć, to jeszcze umiem zrobić to z klasą

report

RENATA
1 september 2013 at 12:00

nie obraża kobiet

report

RENATA
1 september 2013 at 12:00

prawi komplementy

report

RENATA
1 september 2013 at 12:07

ma poczucie humoru i to takie żeby się przy nim nie nudzić

report

.
1 september 2013 at 12:25

powiem Ci - to taki co nic nie robi :)

report

Eva T.
1 september 2013 at 12:41

"W pewnym stopniu, słowo „dżentelmen” oznaczało mężczyznę, który nie musiał pracować, i terminu tego w szczególności używano w odniesieniu do mężczyzn, którzy nie mogli przypisać sobie szlachectwa, ani tytułu esquire'a („giermek”). Rozszerzając swe znaczenie, stał się uprzejmością dla każdego mężczyzny, jak w zwrocie Ladies and Gentlemen,..., i był wówczas używany (często w skróconej formie Gents), aby wskazać, gdzie mężczyźni mogliby znaleźć umywalnię, bez potrzeby dokładnego wskazywania, co opisywano." /Wiki, Historia pojęcia/

report

issa
1 september 2013 at 12:48

"to taki co nic nie robi". tak samo możliwe jak: to taki, co robi tyle, ile trzeba zrobić, żeby ktoś przestał myśleć o niczym

report

RENATA
1 september 2013 at 12:31

hm,czasy się zmieniły czy ludzie??

report

.
1 september 2013 at 12:36

a czy nie to samo :))

report

Eva T.
1 september 2013 at 12:32

"Dżentelmen w Polsce Na podstawie Polskiego Kodeksu Honorowego Władysława Boziewicza z 1919, który uznawał kategorie "człowieka honoru" i "dżentelmena" za równoznaczne, można określić polską wizję tego wzorca: był mężczyzną odznaczającym się nienagannymi manierami, nieposzlakowanym imieniem i uznawaniem honoru za najwyższą wartość. Był pełnoletni, niezależny i posiadający przynajmniej średnie wykształcenie. Odznaczał się męstwem, czyli zdecydowaniem, odwagą i walecznością. Powinien być zawsze gotów do udowodnienia swych zalet w pojedynku. Oskarżenie o tchórzostwo było dla niego jedną z najbardziej dotkliwych potwarzy. Niedopuszczalne było dla niego odwoływanie obrazy tuż przed pojedynkiem, czy unikanie podtrzymania własnych słów przed sądem honorowym. Do obowiązków dżentelmena należała również obrona kobiet. Mężczyźni niewalczący o dobre imię niewiast byli skazani na ostracyzm. Od dżentelmenów wymagano także odpowiedniego prowadzenia się w przestrzeni publicznej. Szczególnie zwracano uwagę na zachowanie pod wpływem alkoholu i brak poważniejszych konfliktów z prawem. Charakterystyka dżentelmena zawiera także grupę cech dotyczących solidarności względem równych sobie. Pokazuje ona jak ważną rolę pełniło budowanie więzi i wspólnej tożsamości elit. Od dżentelmenów wymagano więc lojalności, wierności i uczciwości, ale tylko względem innych członków elity." /Wiki/

report

Veronica chamaedrys L
1 september 2013 at 12:44

...ot, i etykieta...:)...ale i tak wolę kawalera Orderu Podwiązki...:)

report

RENATA
1 september 2013 at 12:46

a teraz jest modne powiedzenie -dźentelmeni są tylko miejsc w autobusie brak

report

Eva T.
1 september 2013 at 13:04

mezczyzna tez czlowiek i za bilet zaplacil ;)

report

RENATA
1 september 2013 at 12:56

czy mężczyzna będący typowym maminsynkiem może być szarnancki w stosunku do swojej żony?/ chyba że matki nie ma w pobliżu

report

Eva T.
1 september 2013 at 13:06

a to juz wczesniej trzeba nad tym pomyslec, czy wybiera sie tylko synka, czy synka z mama ;)

report

Veronica chamaedrys L
1 september 2013 at 13:06

:)))

report

RENATA
1 september 2013 at 13:16

trzeba stoczyć wojne widziałąm taki przypadek ;facet z dzickiem na ręku i z mamusią u boku a żona daleko w tyle przyszli na przystanek oglądali o któej autobus mąż wołą żoną Ania chodź a matka juz ogląda rozkład żona wtrąca nieśmiało o której mają autobus a matka mówi ty Ania sie nie odzywaj ona odeszłą na ławkę a mama z synkiem oglądają rozkłąd potem matka mówi idziemy na inny przystanek i poszli po chwlli mąż kapnął się że żona dalej siedzi na przystanku i i dąc za mamusią wołał ją a ona ruszyła niesmiało za nimi bez słowa o 10 kroków dalej i szła jak ten osioł za nimi

report

Eva T.
1 september 2013 at 13:27

tak, oczywiscie, ze i tak bywa, i to przykre...ale dlaczego ta dziewczyna sobie na to pozwala? przeciez takiego faceta zapoznala i wybrala...nie byl wczesniej inny i jego matke zapewne juz przed slubem spotkala. wiec albo sie z tym pogodzila, albo naiwnie myslala, ze po slubie uda jej sie cos zmienic... po prostu zaslepiona miloscia.

report

Wieśniak M
2 september 2013 at 07:50

"Pan Bóg jest dżentelmenem , mówi do nas cichym i spokojnym głosem"...Bóg zapłać, ale i tak to my płacimy...

report

Ananke
2 september 2013 at 18:23

wg mnie ten płaci, kto zaprasza- nie ma znaczenia, kobietę czy mężczyznę zapraszamy. No i jest też ważne jakie relacje nas łączą, jeśli koleżeńskie - można z góry się umówić, że każde płaci za siebie. Przepuszczanie w drzwiach, ustępowanie miejsca itd. bardzo miłe zachowanie, doceniam je :) ale zaliczyłabym to raczej do szarmancji i savoir-vivru, dżentelmen to szersze pojęcie.

report

jeśli tylko
3 september 2013 at 17:23

Renatko, my (kobiety) w Polsce mamy znacznie większe wymagania co do szarmancji i tzw dżentelmenerii mężczyzn niż kobiety w innych krajach :)

report

mua
3 september 2013 at 18:20

hehheh … a mua to mam pomysła, jak dorosnę.. hm do tego ;)) ( to znaczy jak dożyję i już będę na emeryturze ), to zostanę dżentelmenem otwieraczem drzwi i dorobię ( do zapewne dziadowsko zusowskiej emerytury) ;)) , albo lepiej już wcześniej, zostanę taką Aresenne Lupin – dżentelmenem włamywaczem hehhe lub może jednak zostanę takim na ten przykład .. hm…CASSANovą, dżentelmeno - włamywaczo – otwieraczem kobiecych serc …i to zapewne najlepsiejsza opcyja hehheh …pozdrawiam

report

issa
3 september 2013 at 22:46

ja bym była jednak ostrożniejsza z utożsamianiem dżentelmena z odźwiernym ;)

report

issa
3 september 2013 at 22:47

z wytrychem zresztą też :)

report

mua
4 september 2013 at 18:07

eeee zostaje mua ten trzeci ...wiedziałem , ja wiedziałem, że tak będzie hhehhhh

report

RENATA
4 september 2013 at 11:09

i chyba nie tylko o płacenie chodzi a jak tu się wywinąć spod kurateli rodziców i zdobyć kobietę gdy ci są jej przeciwni -ale to już wyższa półka zdobywania

report

RENATA
4 september 2013 at 11:15

Bazyliszek cóż nasiąkł Szwajcarią bądź nawykami ze środowiska ja wiem tak jak opisały to Eva i padme dżentelmen to już nie dzisiejsze czasy - to człowiek honoru o nieposzlakowanej opinii który odpowiednio dobiera słowa i wino -na co wychodzi że dobrego zachowania trzeba się uczyć powinni nas uczyć w szkole i w rodzinie -chociaż teraz nikt by nie chciał aby dżentelmen odznaczał się taką odwagą i męstwem żeby staczał pojedynki

report

Eva T.
4 september 2013 at 18:28

Renatko, mysle, ze dotyczy to rowniez kobiet jak i mezczyzn. Na pierwszym miejscu odpowiedzialni sa rodzice, nie mozna tej odpowiedzialnosci zrzucic na szkole. Pojedynki? Nie uwazam takich rzeczy jako odwage i mestwo ...

report

Bazyliszek
4 september 2013 at 18:59

Renatko to nie jest bardzo dzentelmenskie z Twojej strony, stwierdzac, ze ja nasaklem Szwajcaria, ja tylko opisalem jak tu jest, co nie znaczy, ze to popieram. Wiesz dlaczego psy i koty sie nie lubia? bo mowia innymi jezykami, pies ogon go gory i kot ogon do gory, pies tuli uszy, kot tuli uszy itd., to zupelnie inna mowa. Tak samo byc tutaj w pelni dzentelmenem, mozna byc zle zrozumialym i miec nieprzyjemna sytuacje. Renatko co kraj to obyczaj i nie bede ich uczyl polskich i jak pisze jeslinka, polskie kobiety wymagaja wiecej jak tutejsze. Co do wyboru wina, czy kazdy dzentelmen ma byc znawca wina??????pierwszy raz to slysze:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register