24 august 2010

poetry

Mirka Szychowiak
Mirka Szychowiak

Osawianie (5)

Noc przyniosła ze sobą chłód i szelest
zasypiających liści. A Gustaw jeszcze
na chodzie, lubi poziewać porządnie,
czekać aż spanie zaatakuje go znienacka. 

Kto ci złamał skrzydło bura sowo?
Szukaj, szukaj. Niedaleko jest Gustaw.

Zraniła go w rękę, aż pisnął z bólu.
Obrona czy ostrzeżenie, że nawet
ranna, nie podda się? Gustaw tamuje
krew kępką mchu i obmyśla sposób.

O, już wie - rzuca kapotę i przyciska 
ptaka do siebie: Nie drap, dopierom się
wylizał z jednego, starczy żeś ty chora.
Gustaw kołysze chore zawiniątko, a jutro

poszuka czegoś, żeby nie bolało.

Pi.
24 august 2010 at 10:00

dla mnie Gustaw jest koci... koci koci Gustaw....

report

Wanda Szczypiorska
24 august 2010 at 10:18

A dla mnie jest ludzki, tylko... niedzisiejszy. Bo przecież nie można wywołać ducha kogoś, kto jest z krwi i kości.

report

Wanda Szczypiorska
24 august 2010 at 10:36

Bardzo ludzki

report

Jarosław Trześniewski
24 august 2010 at 13:35

Czy bardziej osowianie? bo osawianie z osą a osowianie z sową?

report

Mirka Szychowiak
24 august 2010 at 14:48

osawianie - oswajanie

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register