Światło razi Gustawa, spowiada się do lampy,
szczerze na siebie donosi. Przyszedł ostatni,
a poszedł na pierwszy ogień. Powiedz nam
o swoich grzechach Gustawie - niewidzialne
ciągnie za język, grozi palcem.
Która ze świętych kobiet jest opiekunką naiwnych?
Wymódlcie je dla niego, niech zlecą się wszystkie.
Gustaw nie jest przygotowany na żadną okoliczność,
ssie palec jak dziecko i ma dużo dobrej woli.
Chciał inaczej, a wyszło źle. Grzebał w ziemi tyle lat,
żeby rozplątać wszystkie nerwy, pilnować korzeni.
Stróż podziemnego ogrodu, wielki, siwy kret.
Teraz jest głównym podejrzanym, jedynym dowodem.
Wylicza się z każdego dnia, ale nie wie przed kim.
I nie wie, o co chodzi.
Wiersz okoliczności jest pierwszym z cyklu, dlatego przy kolejnych tekstach pojawią się numerki. Skąd się wziął Gustaw? - musiałabym napisać długie opowiadanie. Powiem tylko, że Okoliczności powstały we śnie, ktory nad ranem zapisałam, Gustawem ze snu był niezyjący już wtedy aktor - Jerzy Bińczycki. Po napisaniu Okoliczności, przez kilkanaście dni "byłam zmuszana" każdego następnego dnia pisać kolejne Gustawy. Nie wytłumaczę tego, bo sama nie rozumiem. W każdym razie mam już niemal komplet:) Po przyjaciólkę Gustawa musialam jechać do Szczecina. Impuls, zrządzenie losu. Ale Ona pojawi się potem:) Miłej lektury i przepraszam za przynudzawkę
report
muszę kurde wklejać w odrotnej kolejności, czyli najpierw późniejszy tekst, a potem wczesniejszy, zeby kolejność się nie wykolejała:)
report
Jasny gwint. Zniknął komentarz. Nie odtworzę. Trudno.
report
Przeczytałem za jednym zamachem, cudowny cykl:)
report
PS I na jednym oddechu. Drżę.
report
sam podkład ze snu jest dla mnie bardzo przekonywujący... wiele w snach powstaje rzeczy niesamowitych. No i ten Gustav. Szczególnie bliskie mi imię. postać - biegun.
report