Zdarzyło się i została sama. Garaż opustoszał,
w szafach szumi przeciąg. Między nią, a nikim
udomowiony rodzaj strachu, można śmiało się bać.
Z kim nie będziesz teraz milczeć o schorowanej
paprotce i wypadających włosach - mężczyzno
bez pokrycia? Kto ci załata dziury w życiorysie?
Pójdzie się skrajem cudzych spraw, omijając
najgłębiej wyciśnięte ślady. Droga do gdzieś
nie wymaga skupienia. Można śmiało błądzić.
To mamy z Maksiem podobny rodzaj wrażliwości.
report
To jest wielka poezja, pani Mirko.
report
rewelacyjny utwór. to jest wiersz! pozdrawiam.
report
mężczyzna jak czek bez pokrycia:) biorę w całosci Mirko:):) a weksel in blanco mozna? cudne.
report
wiersze sa ciekawe indywidualnie, ale dla mnie najbardziej ciekawe jest to jak z ich zbiorowosci powoli wylania sie autorka, o ktorej wiemy coraz wiecej, nawet jesli to w dalszym ciagu portret niepelny, autorka, ktora zmusza nas do poznawania siebie samych poprzez jej wiersze
report
Zawsze się ustawiam trochę z boku, bo tak lepiej się rozmawia z czytelnikiem, zagląda do niego i pozwala mu wchodzić do tekstu jak do własnego domu. Nawet, jesli czasem nie chce. Nigdy nie zmuszam, jest wolność. Dziękuję Panstwu za wizytę w wierszu.
report