22 june 2010

poetry

Mariusz J.
Mariusz J.

Koledzy

moi koledzy odwiedzają nocami fast foody

konsumują wzrokiem młode ciała
co po dwóch piwach gotowe są spojrzeć
na ich buty i skórzane portfele
dowody osobiste zostawili
w domach nikt nie wie że pamiętają
lody calipso i stan wojenny
kiedyś

rozmawialiśmy o wojnie w jugosławii
ale od kiedy mam żonę i dziecko
już nie proponują wspólnych dyskusji
do białego rana przy szklanych butelkach

na zdjęciach wyglądamy młodo
dawniej mieliśmy podobne marzenia
teraz zazdroszczę im sylwetki

Jarosław Trześniewski
22 june 2010 at 10:55

Mariuszu, bardzo bardzo na tak. Ale peel nie ma czego zazdroscic :):) Oni zazdroszcza peelowi:) Pozdrawiam cieplutko:):)

report

Wanda Szczypiorska
22 june 2010 at 11:54

Jesli peel pamieta tylko stan wojenny a nie Gomułkę, to jeszcze jest młodzieniaszkiem. Niech tylko wciągnie brzuch. (Jeśli go ma, z sądząc z wiersza - ma)

report

Pi.
22 june 2010 at 12:19

głęboko sięgasz a ja mam wrażenie że to skrawki mojej własnej intymnej pamięci po której uzyskuję nowego przewodnika.

report

Karol Ketzer
22 june 2010 at 17:42

śmierc nie wesele

report

BEA
25 june 2010 at 23:11

Marik?

report

BEA
25 june 2010 at 23:12

Marik?

report

BEA
25 june 2010 at 23:12

Marik?

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register