w rozchlapanego sylwestra, wśród kamieni mostu Karola,
nikt jeszcze nie słyszał o złych wróżbach i milenijnej
pluskwie, a już jakiś robal czynił nam miłość niejadalną.
fałszywy cień wciąż łaknął konkretnego ciała. podobno
gdzieś w myślach trzymałaś nadal dłoń w mojej kieszeni,
ale i tak obojętniałem ci szybciej, niż wydrążały się
sekundy w praskim miąższu. nic to. jeszcze nie mogłem
o tym wiedzieć, że pochłaniając galony grzanego wina
przesiąkam nie tylko aromatem goździków. naiwność.
o niczym wciąż jeszcze nie wiedziałem, wciskając
ciszę w siebie obiema rękami, gdy Waclavskie Nemesti
przeżywały kanonadę tysiąclecia. to petardy, od których
nawet psy dostawały kota. ja dostałem śnieżnobladej
gorączki, a ty ze śmiechu pomyliłaś strzałki w metrze.
komizm wciąż umierał mi po czesku, gdy odjeżdżałaś
w szarość, a szarość w bezdenną czerń, z której śmierdziało
jakieś nieuchronne fatum. tunel na szesnaście minut
zerwał wszystko, ale potem zagryzłem lęk i przytulony
do spiżowego jeźdźca, widziałem jak wspinasz się
wzdłuż pełnych cudzej radości witryn z obietnicami.
na chwilę, na ostatnią szczęśliwą chwilę gasnącego
millenium. i już. nic się więcej nie umiało nam powtórzyć.
Uważam Pana za jednegho z najlepszych twórców na tym portalu. Kolejny świetny tekst.
report
hmmm...widzę głębię w tym tekście;) poza tym uwielbiam Pragę, niesamowity klimat, ale to nie o mieście, ważniejsze jest to "w" z tytułu:) jak zwykle świetny tekst
report
jak zwykle, smutno- liryczne
report
tak, też to poczułam, bardzo fajny "obraz" świetny
report
Znajomy jakiś - nowy?
report
świeży ja bułeczki o 5.30 rano... ale wierszy z Pragą w tle jest całe multum... więc nie dziwię się że gdzieś wam dzwoni w jakimś kościele...
report
podoba mi się taki czeski film, niekoniecznie komediowy.,
report
prawdziwa uczta - dzięki za sposobność :)
report
Cacy
report
Uwielbiam.
report
Julka. mieszałem tam tym "się" gdzie to możliwe i gdzie prowokacyjne... czytałem szeptem i pełnym głosem... ono najbardziej chce być tam gdzie jest... albo: "nic więcej nie umiało nam się powtórzyć"... :) albo: "się nic więcej nie umiało nam powtórzyć" ... :) albo: "nic więcej się nie umiało nam powtórzyć"... Im więcej czytam tym większa kołomyja się... :)
report
ostatnio dostrzegam u siebie kolejne nadmiary: "jeszcze", "niż", "nawet", "wtedy", "gdy" i "wciąż"... ubogi ten nasz język gdzieniegdzie... :)
report
nam nic więcej nie potrafiło się powtórzyć
report
"umieć" i "potrafić" maa w tym przypadku zbliżoną wartość poetycką... myślę że odpowiednie słowo kiedyś mnie znajdzie i wydłubię wtedy gips a zastąpię żywicą która skamienieje w odpowiedni kolor...
report
wiersz świetny. jeśli o sięsienie chodzi, to jestem za propozycją Julki (nic nowego;)). Rozumiem, że to "nam" musi zostać... ok.
report
a tu pełne chapeau bas - niezmienne :)))
report