16 october 2010

prezent

zostawiłeś we mnie martwe zwierzątko, noszę je pod sercem, a ono już nie kopie 
tylko gnije. panowie biorą je za żywe i chcą się z nim zabawić, przeważnie nie dzwonią 
na drugi dzień, chyba wyczuli trupka. powtórka interesuje nielicznych, to amatorzy bierności, 
ale ja się nie powtarzam, wolę uciekać do desperatów próbujących wskrzesić padlinę

-  to bardzo miłe choć niemożliwe, z początku łapię oddech i uśmiech, potem zmęczenie. 
staram się nie zwodzić ich długo, zwierzątko wypuszcza toksyny i zakaża, martwica weszła
już w oczy, ciekawe co zachoruje ostatnie i jak to jest mieć nieżywe usta. rozkładam się powoli,
kobiety w mojej rodzinie długo się trzymają, przede mną pół wieku umierania.




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1