Gdy się oddalasz czarna noc rozwiera ramiona
wrony krążą nerwowo w oczy smutek zagląda
po marzeniach, co skonały o świcie.
Mówisz jesteś szczęśliwy, lecz ja ciepła nie czuje
niebo wilgocią znów szlocha słońce smutku nie kryje,
chwile jak krople spływają po przejrzystej tafli okna
czy jeszcze kiedyś smutek z radością się spotka?
Może to tylko moje urojenia
których nigdy nie spotkam?
spotkasz spotkasz Edmundzie, jak sie tylko zrobi bialo:)
report
Spoko wiersz
report
popraw literówkę: w oczy "sutek" zagląda, bo wyobrażenie jest zabawne
report
Wiersz w Pana stylu, sporo w nim myśli, emocji. Styl poprawny, całość ciekawa, dobrze się czyta. Jestem na tak. Pozdrawiam.
report
Myśl bywa czasem natrętna aż do urojeń ale połączona z szarością gnębiąco wpływa na naszą świadomość.Wiersz dobrze oddaje takie stany duszy , które nieraz nas prześladują i stają się obsesją.
report