21 december 2010

poetry

McGraf
McGraf

Wędrowiec

Stał w otwartych drzwiach,
W łachmanach, drżąc z zimna.
Włosy zlepione potem i krwią,
Pokornie spuszczone oczy:
-Zaproście mnie do stołu...
-To tylko jakiś menel.
Zatrzaśnięte z hukiem drzwi
Zagłuszyły dźwięki kolędy.
Wyciągnięta, przebita dłoń
Zawisła w powietrzu.
Podniósł zasmucone oczy
Zobaczył pierwszą gwiazdkę.
W pobliżu nie było
Stajenki. . .

stateless
21 december 2010 at 18:41

mało tu poezji

report

McGraf
21 december 2010 at 20:09

bo to jest proza życia. A to Polska właśnie. a tak w ogóle i a propo , czy kiedykolwiek zaprosiłaś wędrowca do stołu?

report

Edmund Muscar Czynszak
22 december 2010 at 14:40

A co to znaczy poezja ? czy to nie nasze życie jest poezją i to co czujemy zgadzam się z tobą McGraf a wiersz jest bardzo refleksyjny i warty przeczytania !

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register