Mańkut z platfusem … tak, jestem Inny
Leworęczny odmieniec chodzący jak kaczka
Tak mnie świat zastał, i pozostawił
Bez koniecznej „na siłę” zmiany
Kto widzi, zwraca lub nie uwagę
Zostawmy to przeszłości i Bogu
Kto zwraca uwagę na innych odmiany
… woli nie myśleć o swoich?
Odchył do normy to poszukiwanie
Ideał i Inni poza progiem normy
Dziś kolor skóry, jutro religia
Pojutrze mogę być poszukiwany
…. Każda „inność” dobrym powodem
Nie szukam u ludzi niczego, nie oceniam
Nie zaprzątam sobie głowy, tym
Kto ma piegi, jest mańkutem, czy jest łysy
Pozostawiam to … każdemu sobie
…. z szacunkiem wobec Innych
każda inność zwykle przez swoją niewiadomą wywołuje lęk, a przecież lęk można przedzierzgnąć w ciekawość ;) i chęć poznania
report
jest myśl przewodnia która wciąga w czytanie : co dalej, co dalej ... :)
report
temat bardzo delikatny aczkolwiek wiersz sam w sobie taki sobie.... nie powalil na kolana :) , przepraszam za szczerosc
report
Nie ma sprawy, szczerość jest dla mnie istotna w tym względzie, każdy z nas ocenia według własnego uznania, szanuję to, pozdrawiam serdecznie Marcin.
report
Dziękuję tym bardziej,że mogę być sobą w wyrażaniu swoich odczuć względem wiersza. :)
report
ja bym to dal do dziennika i nie bedzie problemu z wierszem, a co do innosci, kazdy z nas jest inny, i dobrze inaczej byloby strasznie nudno, co do mankutow to w skali swiatowej prawie 50/50, wiec co to za innosc:)))mojej pani zakonnice mowily, ze "to niedobra reka"haha i pac linijka, co za milosierdzie boze:))))
report
Inny nie znaczy - gorszy. Pozdrawiam - inna(leworęczna) :)
report
"Nie szukam u ludzi niczego". Hm. No to może bywać klops i żal: możliwe, że ten, kto niczego u ludzi nie szuka, ten niczego u ludzi nie znajdzie. Lub inaczej, np. tak z aforystyki na dzikie cito: kto niczego w ludziach szuka, ten znajdzie w nich właśnie to, czego w nich szuka, czyli nic.
report
Nie szukam w ludziach "na siłę" tego że ktoś jest inny, np. ma inny kolor skóry, jest piegowaty, ma wadę słuchu itd. dysponuje elementami które są innymi od przeze mnie posiadanych. To że ktoś jest inny nie znaczy że mam go za to krytykować, źle oceniać - nie zajmuję się tym.
report
I jeszcze może przy "leworęcznym odmieńcu" moment pobędę.
report
Zainteresował mnie, bo ja byłam "praworęcznym odmieńcem". Forsownie, dla dobra Ludzkości oraz dobra mnie-Ludzkości, zmuszano mnie, kiedy byłam dzieckiem, w instytucjach edukujących do tego, bym ja się zmuszała do pisania prawą ręką.
report
Po latach okazało się, że i tak to ze mnie nie zrobiło praworęcznej. Im byłam starsza, tym częściej posługiwałam się lewą ręką przy wielu zajęciach / gestach / ruchach itd.
report
Np., teraz, kiedy to mówię, moja mysz leży z lewej strony. Kiedy prasuję, żelazko montuję z lewej. Bardziej komfortowo czuję się też, kiedy kogoś (jeśli to spoza sytuacji, w jakich można być twarzą w twarz) z lewej strony niż z prawej itp.
report
Skutek tej całej odysei lewego i prawego jest u mnie taki, że jestem po prostu oburęczna: w zależności od tego, co robię, używam prawej ręki, lewej lub obu naraz :d po trzydziestce zaczęłam się, jak dzieciak, z mozołem, w ponawianych ćwiczeniach, uczyć pisania lewą ręką. I umiem nią pisać, chociaż mniej sprawnie niż prawą. I to było fantastyczne doświadczenie: pismo z prawej ręki jest właściwie pismem o innym charakterze. Zabawnie te słowa z każdej z rąk spotykać i je obserwować.
report
I na koniec: jak żyję, w spotkaniach ze wszystkimi ludźmi spoza przedszkola i szkoły podstawowej, nie zaznałam, odpukać, żadnej przykrości z powodu tych moich cech manualnych. Pozdrawiam
report