Krociosłowo

 
W pełnym blasku nocy,
gdzieś pomiędzy załamaniem cienia
a odbiciem mroku trwają echa. Już wybrzmiałe, 
zatracone w bezdźwięcznościach.
 
Wciąż słyszalne w miękkich gwiazdach
bledną kiedy świt rozdęty nadmiarami
sypie utraconym czasem.
 
Upychamy go w kieszeniach, pełnych
dziur na przestrzał życia.
Świat rozpycha się łokciami, więc czekamy
na powroty w noce.
 
Z naszym nieodzownym umieraniem 
wraz z kosmosem.

alt art
20 july 2019 at 14:39

tak bywa, kiedy wywracasz czarne dziury na nice..

report

mua
21 july 2019 at 19:10

"jutro to dziś, aaalee jutro " - Mrożek ... a wczoraj ..... było ??? ... więc kto "upycha" to upycha = mów za się lubo za siebie ;)

report

Ananke
22 july 2019 at 21:18

podoba mi się, ale mam jedno małe ale. Chodzi mi o trzeci i czwarty wers i słowa: wybrzmiałe...bezdźwięczności. Jakoś mi tu zgrzyta, nie wiem, może Ty odczuwasz tu inaczej niż, ale ja mam wrażenie niepotrzebnego powtórzenia.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register