12 december 2015

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

To tylko koniec świata


Właściwie nic ważnego, szczególnie
w zakresie widzialnym.
Światła.
 
Więc bezskutecznie czekamy na dobre
słowo, może być nawet ostatnie.
Wszystko przyjmiemy z dobrodziejstwem
inwentarza, pokorni głupcy zagubieni na drodze.
 
Nad nami klucze dzikich gęsi wciąż nikną
za horyzontem – oto nasz tani romantyzm,
wystawiony na sprzedaż, za złamanego
szeląga, wdowi grosik.
 
Tymczasem jeźdźcy pukają się w czoła
mrucząc: zawsze tak samo, żyją
i umierają zasypani prochem.
 
Niekoniecznie tym, z którego powstali.

alt art
12 december 2015 at 11:34

przesadnie akcentujesz podteksty..

report

Ananke
12 december 2015 at 11:37

hehe Alt jesteś niemożliwy

report

alt art
12 december 2015 at 11:38

ależ..

report

Ananke
12 december 2015 at 11:36

tekst zmuszający do refleksji, "Wszystko przyjmiemy z dobrodziejstwem inwentarza, pokorni głupcy zagubieni na drodze." - a jest jakaś inna droga? Można się buntować, można nie zgadzać z zastanym porządkiem rzeczy, walczyć aż wreszcie odkrywamy, że wiatru nie zawrócisz. Nie wiem co lepsze ów bunt prowadzący do nikąd czy pokora....

report

byłem...
12 december 2015 at 12:53

Film "Misja" zadaje dokładnie to samo pytanie...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register