Przed śmiercią należy się wykąpać. O, to!
– odpowiada rozmówca zanim go pogrzebią
i nawet on nie wie, czy jesteśmy po kropce,
czy po przecinku. Napisz coś pięknego, prosi,
ale wszak pismo to obraza opatrzności i tak
długo przynosi skutek, jak długo
nie przynosi skutku. Przecież tutaj
jest tylko jedna piękna, dopowiada Kasia, a ja
przytakuję, ponieważ nie mam
kogo więcej zdradzić.
Wszystko tak zakwitło, że myśli się o tym
„kwiecie” i dlatego, że patrzyłem
w złą stronę. Przecież wiesz, która to była
strona i że nigdy nie była zła, tylko
jak każdy z tych poranków, które trzeba
codziennie oswoić, a następnie oddać, bo jest
już za bardzo w środku.
Dzisiaj zasłoniłem okno, mówiąc: idź słońce
jak ja poszedłem. Wróci
jak ja wróciłem.
Wróci, ale już nie to samo.
report