guccilittlepiggy
ALL WORKS Poetry (31)
About me Friends (9)

13 august 2013

poetry

guccilittlepiggy
guccilittlepiggy

wruum

tymczasem teraz zastaje nas w nowym yorku
(a znasz fajniejsze widokówki?) około południa
które niczym południk wyznacza naszą pozycję
i trajektorię rzutu piłką (prosto w tamto)
gdy kiedy bezwzględnie warunkuje gdzie
i gdzie nigdy nie będziemy (a frank o’hara
jak zwykle idzie na lunch) i to już wszystko
co wiemy o miastach oraz franku
 
i to już wszystko co wiemy o sobie 
co udało nam się wypatrzeć w szczątkowych
fabułach mimowolnych gestów fałszywych
drogowskazów: raj
to kiepska kompozycja z nagością i owocem
(ani gdzie ani kiedy)
cycki i jabłka
jabłka i cycki
jak dynie cycki jak gruszki ożebrowane
światło ogrodu w środku jesteś
cała z pestek chodźmy zanim cię rozsieje 
wiatr nocą pod wielogrzmotem poczuję się
przez to samotny wielce zaś ten
który tak długo czekał żeby cię zdobyć
jak zdobywa się wszelkie bogu bliskie pagórki
i dokładnie z tego samego powodu:

ma nadzieję że gdy spojrzy prosto
z ciebie na świat ten wyda mu się
mglisty i piękny

Konrad Redus
13 august 2013 at 16:38

odrobinę przegadany, ale jakby ktoś wyjął to ze mnie :D, pzdr

report

gabrysia cabaj
13 august 2013 at 16:40

przeczytałam z uwagą i nie znudził - interesujący wiersz

report

LadyC
13 august 2013 at 22:18

jakoś mam podobnie jak K. Redus. przerażające :)) ale nie przeszkadza mi to przegadanie.

report

guccilittlepiggy
15 august 2013 at 11:37

mnie zaś coraz mniej przekonuje ;) dzięki

report

issa
15 august 2013 at 11:51

zasmucająco skwaszony tekst

report

guccilittlepiggy
15 august 2013 at 12:28

po kapuśniaku

report

issa
15 august 2013 at 12:32

zdecydowanie nie obchodzą mnie prywatne sprawy wierszy

report

guccilittlepiggy
15 august 2013 at 12:36

wiersze mają wyłącznie sprawy publiczne

report

issa
15 august 2013 at 12:40

owszem. i tu się zgadzamy. dlatego właśnie nie są nimi te sprawy, o których wiersze nie mówią - nie interesuje mnie, jaka zupa Cię skazała na ten tekst

report

guccilittlepiggy
15 august 2013 at 12:45

ech, obawiam się, że jednak punktów stycznych to nie ma między nami żadnych. zwłaszcza tych dotyczących czytania ze zrozumieniem

report

issa
15 august 2013 at 12:51

bardzo prawdopodobne: ja w komentarzu o wierszu, Ty najpierw o swojej kapuście, a później o punktach stycznych z czytelnikiem, którego na oczy w życiu nie widziałeś/aś. faktycznie, raczej mało widać w tym zrozumienia. howgh Bladej Twarzy. zostawiam Ci fajkę pokoju. możesz ją włożyć do tego kapuśniaku lub gdzie tam chcesz

report

guccilittlepiggy
15 august 2013 at 13:02

nie ma czegoś takiego jak punkt styczny z czytelnikiem. występują natomiast takowe pomiędzy rozmówcami. zazwyczaj niezbędne do prowadzenia tejże, jak inteligencja, poczucie humoru i inne potencjalnie smakowite składowe. "wżyciuniewidzenie" to podstawowy plus - zostajesz sam na sam z talerzem, grzebiesz widelcem i po kolei odsuwasz wątpliwe specjały na bok.

report

issa
15 august 2013 at 13:06

yhm, yhm. wierzę, że w Twoim świecie jest tak jak mówisz. bo niby czemu miałabym Ci nie wierzyć. dobrego dnia :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register