11 august 2010

poetry

Przemko Janiszko
Przemko Janiszko

"Ostatnia tajemnica zatopionych Bogów"

tonące miasto  mały okruch w gardle
spienionego gniewu bez żebraków żebrania
bez żebrowania pozłacane dachy złote zęby
w szczękach morza mnóstwo pałaców
zamiast szalup ogrody ogródki tarasy
 
noc Vinety - co nie umie pływać
lecz ciągle się pławi w przepychu 
w błyskotkach w zabaweczkach
ginie jeszcze przed pierwszą falą  jakby dla żartu
to nie miasto to wybryk natury człowieka

Mirka Szychowiak
11 august 2010 at 22:46

bardzo ciekawie, gra słowem świetna. Wizja niezwykła. "W błyskotkach" się połączyło w jeden wyraz. Popraw:)

report

Przemko Janiszko
11 august 2010 at 22:48

thx:)

report

Pi.
11 august 2010 at 22:55

1. zbędna nadliczbowa spacja przed "złote zęby" ale to pryszcz. 2. silnie zaczynasz ale potem odnosi się wrażenie swobodnego ciągu skojarzeń, tzw. uwolnionego pisania bez kontroli umysłu. dlatego im dalej w las tym więcej wody. i wiersz jak Atlantyda zanika pod pianą.

report

Pi.
11 august 2010 at 23:07

Przemek, a po co ci te "cudzesłowy"? :)

report

Przemko Janiszko
11 august 2010 at 23:15

im dalej w las tym więcej wody - panta rhei - i tak ma być:) Kazimierz Błahij napisał książkę o takim właśnie tytule, taka historia polskiej Sodomy i Gomory, dlatego cudzysłów. pzdr

report

Jarosław Trześniewski
11 august 2010 at 23:52

Bardzo dobry:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register