Arcypolski wtręt w przypowieści o biblijnych obłudnikach
tkwiący w niej jak lodowy okruch w oku faryzeusza
czyniący Galileę bardziej słowiańską
łodyżka stukrotnego plonu na żyznej ziemi
zwielokratniająca ku słońcu ukrytą moc ziarenka
źdźbło wszechświata
okruszek egzystencji lub wiotka łodyga trawy
versus belka podtrzymująca sufit odbita w oku bliźniego
jak przestroga
Ździebło to polsko ludzka odmiana źdźbła
o nieznanych bliżej cechach osobistych
imieniu jan lub maciej
nieznanej poecie ostrości wzroku
będącym jedynie organem wewnętrznej wrażliwości
i nic ponad
maleńka chwila zadumy
wiatr kołyszący trawami
czas
Maleńka chwila zadumy:)
report
Niegłupie to, Andrzeju. ;) Można się zamyślić, fakt. Jeżeli mogę, to tylko bym inwersję zmieniła "ziemi żyznej" na "żyznej ziemi" - naturalniej brzmi. ;) Dobrego z buziakiem. :)
report
Pozdrawiam obie Panie. Mam wrażenie, że dawno Cię nie było tutaj, Miladora, choć i ja sporadycznie tylko zaglądam, więc może się mijaliśmy. Ale za to czytałem Twoje wiersze na FL.
report
Byłam na wakacjach, Andrzejku. ;) Stąd ta przerwa. Jesteś też na FL? Ja tam weszłam właściwie tylko z powodu konkursu, bo nie mam czasu działać na więcej niż jednym portalu. Dziękuję, że czytasz. Buziaki na dobry dzień. :)
report
Nie, nie publikuję na FL. To było kiedyś, potem nie spodobałem się Redakcji i przestałem próbować umieszczać tam wiersze. Nawet miałem zaproszenie od Umorusanego (znamy się z e-poezji) do udziału w tym konkursie na rymy, ale nie próbowałem. Pozdrawiam
report